El. MŚ 2010. Majewski: Zawsze można się przypieprzyć

Prawda jest taka, że zawsze do wyborów selekcjonera zawsze można się przypieprzyć. Oceńmy kadrę dopiero po meczu, a nie zanim w ogóle wyszliśmy na boisko - mówi trener reprezentacji Polski, Stefan Majewski
Selekcjoner reprezentacji Polski Stefan Majewski oglądał z trybun mecz Śląsk Wrocław - Wisła Kraków. We Wrocławiu przywitały go gwizdy, a przez pierwszą połowę kibice nieustannie obrażali Polski Związek Piłki Nożnej. To pierwsza wizyta selekcjonera kadry narodowej na stadionie przy Oporowskiej od lat. Poprzedni trener biało - czerwonych Leo Beenhakker na mecze Śląska wysyłał jedynie swojego asystenta Rafała Ulatowskiego. Wcześniejsi trenerzy kadry potrzeby przyjazdu do Wrocławia nie mieli, bo w za ich kadencji Śląsk błąkał się po II i III lidze.

Stefan Majewski po meczu nie tylko oceniał spotkanie, ale także odniósł się do swoich decyzji dotyczących składu reprezentacji na mecze z Czechami i Słowacją. Selekcjoner przed rozpoczęciem zgrupowania zrezygnował z Sebastiana Przyrowskiego, Adama Kokoszki Euzebiusza Smolarka i Rafała Murawskiego

Stefan Majewski - selekcjoner reprezentacji Polski:

- Mecz Śląska z Wisłą podobał mi się, choć po czerwonej kartce Celebana wynik był do przewidzenia. Wisła to najlepsza obecnie drużyna w Polsce i bardzo ciężko gra się z nią mając jednego zawodnika mniej.

Co do składu kadry to Adam Kokoszka, Rafał Murawski i Euzebiusz Smolarek nie grają i dlatego postanowiłem nie zabierać ich na zgrupowanie. Zgadzam się, że Jerzy Dudek też nie gra, ale to jest inna sytuacja. Dudek trenuje z najlepszymi zawodnikami na świecie, a poza tym jest bardzo doświadczonym zawodnikiem i występuje na pozycji bramkarza. A ta pozycja ma inną specyfikę niż wszystkie pozostałe. Prawda jest taka, że zawsze do wyborów selekcjonera zawsze można się przypieprzyć. Oceńmy kadrę dopiero po meczu, a nie zanim w ogóle wyszliśmy na boisko.

Murawskiego, Smolarka czy Kokoszkę powołałem z nadzieją, że ich sytuacja się zmieni. Przecież gdyby Smolarek znalazł klub i zagrał jeden mecz to już byłoby co innego. Niestety nic się nie zmieniło i stąd moja decyzja. Obaj mają jednak otwartą drogę do kadry.

Ja jednak w większości opieram się na graczach, którzy w swoich klubach występują i to widać po składzie kadry. Jestem zadowolony z postawy Pawła Brożka, który strzela bramki i udowadnia, że jest w formie. Skuteczni napastnicy są kadrze bardzo potrzebni. Na zgrupowaniu sobie popracujemy i mam nadzieję, że wyjdzie z tego coś dobrego.

Reprezentacja bez Smolarka »