Messi z Czarnogóry upokorzył Liverpool

Stevan Jovetić był bohaterem spotkania Ligi Mistrzów pomiędzy Fiorentiną a Liverpoolem. Dwa gole napastnika, nazywanego w swojej ojczyźnie Lionelem Messim z Czarnogóry, zadecydowały o niespodziewanej wygranej "Fiołków" 2:0. - Po tym meczu nikt w Liverpoolu nie będzie roztrząsał, czy przydomek Joveticia jest trafny - pisze angielski "The Sun".
Zobacz bramki Joveticia i inne trafienia LM na zczuba.tv »

Zawodnik Fiorentiny na listę strzelców zdążył wpisać się dwukrotnie jeszcze przed przerwą. W 28. minucie po otrzymaniu prostopadłego podania od Cristiano Zanettiego, strzałem po ziemi nie dał żadnych szans wychodzącemu z bramki Reinie. Osiem minut przed zakończeniem pierwszej odsłony Czarnogórzec umiejętnie przyłożył nogę, do mocnego dośrodkowania Vargasa i piłka wylądowała w krótkim rogu bramki .

"Jovetić pozostawia daleko w tyle swoich rówieśników i już zdążył przyciągnąć na Fiorentinę zazdrosne spojrzenia Manchesteru United i Realu Madryt" pisze angielski "The Sun". Nad dyspozycją młodego napastnika rozpływa się też "Daily Mail". "Cudowne dziecko Jovetić dwoma bramkami zatopił Liverpool" - tytułuje relację ze spotkania gazeta.

19- letni Jovetić dla Czarnogóry gra zarówno w kadrze U-21, jak i w pierwszej reprezentacji. Już w wieku 17 lat był zastępcą kapitana drużyny narodowej. W swojej ojczyźnie nazywany jest "Messim z Czarnogóry". Inny przydomek utalentowanego napastnika to "Jo-Jo", ze względu na charakterystyczną fryzurę. Przez długie, czarne, kręcone włosy porównywany jest także z gitarzystą zespołu Queen Brianem Mayem.

Fiorentina jest drugim klubem w karierze Joveticia. Do Florencji przeniósł się za 8 milionów euro z Partizana Belgrad.

Bayern kontra Juventus czyli klasyk Ligi Mistrzów


Więcej o: