Radwańska ma kłopoty z ręką. Nie można wykluczyć operacji

Agnieszka Radwańska awansowała do II rundy turnieju w Tokio. Zła wiadomość jest taka, że ciągle boli ją prawa dłoń. Ma zapalenie ścięgna przy palcu serdecznym. - Chodzi na zabiegi, ale nie można wykluczyć operacji - mówi menedżer.


Rozstawiona z nr. 11 Polka wygrała 7:5, 6:3 z Rosjanką Jekateriną Makarową (WTA 54) w pierwszym meczu od zakończonego miesiąc temu US Open. W II rundzie turnieju z pulą nagród 2 mln dol. zmierzy się ze Słowaczką Danielą Hantuchovą (WTA 22).

Okazało się jednak, że zapalenie ścięgna przy palcu serdecznym, którego Radwańska nabawiła się przed US Open, dokucza jej cały czas. Odpoczynek w Krakowie trochę pomógł, ale tuż przed wylotem do Japonii ból powrócił. - Agnieszka chodzi na zabiegi laserowe do włoskiego specjalisty, którego wynajęliśmy jeszcze w Nowym Jorku. Mamy nadzieję, że to pomoże, ale zimą może czekać nas poważna narada. Nie jestem lekarzem, ale z tego, co wiem, nie można wykluczyć nawet operacji - mówi Sport.pl Victor Archutowski, menedżer Agnieszki.

Rodzina Radwańskich ma nadzieję, że obejdzie się bez zabiegu. Siostra Agnieszki Urszula, która przegrała w Tokio w I rundzie 4:6, 4:6 ze Słowaczką Magdaleną Rybarikovą, rok temu miała na nadgarstku cystę. Wtedy też mówiono o operacji, ale udało się wyleczyć rękę za pomocą naświetlań.

W Tokio sypnęło niespodziankami. Odpadła m.in. Swietłana Kuzniecowa (WTA 6) i numer jeden na świecie Dinara Safina, która nie dała rady Chang Kai-chen z Tajwanu. Sporo tenisistek jest już zmęczonych sezonem.

Porażki Rosjanek w Tokio »