Fatalna oglądalność finału Eurobasketu w TVP1, Hiszpania świętuje

Tylko 783 tys. ludzi oglądało w TVP 1 niedzielny finał mistrzostw Europy koszykarzy. Hiszpanie rozbili w nim 85:63 Serbię, potwierdzając, że są jedynym zespołem, który jest w stanie zagrozić odradzającemu się amerykańskiemu Dream Teamowi.
Od piątku do niedzieli Hiszpanie wygrali w Katowicach z niepokonaną wcześniej Francją 86:66, pewnie zwyciężyli najsolidniejszą na turnieju Grecję 82:64, a w finale nie pozostawili złudzeń największej sensacji EuroBasketu Serbii. "Hiszpańska kąpiel w złocie" - krzyczały tytuły na pierwszych stronach hiszpańskich gazet.

- Jeśli mojej drużynie pozwoli się biegać, jesteśmy nie do zatrzymania - podsumował trener Hiszpanii Sergio Scariolo. Mistrz rodził się w bólu, zaczął od porażki 57:66 z Serbią w pierwszym meczu, ale do wielkiej formy szybko dochodził kontuzjowany przed mistrzostwami Pau Gasol, wyzdrowiał Rudy Fernandez, świetnie zaczął grać Juan Carlos Navarro.

W przyszłym roku w Turcji odbędą się mistrzostwa świata, gdzie złota broni właśnie Hiszpania. Tytułową krucjatę rozpoczęli jednak Amerykanie, którzy mobilizując najlepszych koszykarzy NBA, na czele z Kobe Bryantem, LeBronem Jamesem i Dwightem Howardem, rok temu wywalczyli złoto na igrzyskach w Pekinie, pokonując w finale Hiszpanię 118:107.

Warunkiem rzucenia wyzwania USA podczas MŚ jest jednak pełny skład Hiszpanów. Po finale hiszpańscy dziennikarze twierdzili, że Gasol, który w ciągu trzech miesięcy został mistrzem NBA z Los Angeles Lakers oraz mistrzem i MVP EuroBasketu, może chcieć odpocząć od reprezentacji. Jeśli "E.T.", jak mówią na 29-letniego gwiazdora w Hiszpanii, w Turcji zagra, a do zespołu wróci najlepszy rozgrywający drużyny Jose Calderon, Hiszpania może obronić złoto.

Złoto co rok

W 2007 roku mistrzami Europy zostali hiszpańscy siatkarze, rok później Euro zdominowali piłkarze. Zwycięstwo w EuroBaskecie podtrzymuje hiszpańską dominację w najważniejszych sportach zespołowych.