Sport.pl

Kadra i Ekstraklasa: Dyplomatyczny Smuda

Franciszek Smuda komplementuje władze PZPN, podkreślając że mianując selekcjonera kadry, dokonają właściwego, dobrego wyboru.
Od momentu kiedy Smuda realnie stał się jednym z głównych kandydatów na nowego selekcjonera reprezentacji Polski, znacznie się zmienił. Po piątkowym meczu Zagłębia z Bełchatowem ?Franz? zaskoczył wszystkich rzadką u niego dyplomacją.

Najpierw odniósł się do akcji z końcówki meczu, po której lubinianie powinni prowadzić 2:0 i przypieczętować wygraną. Po zagraniu Piotra Świerczewskiego w sytuacji sam na sam sytuację znalazł się napastnik Ilijan Micanski. Jednak gracz Zagłębia fatalnie przestrzelił, a kilkadziesiąt sekund później rywale doprowadzili do remisu. Bułgar nie jest ulubionym graczem Smudy. Wcześniej zrezygnował z niego, pracując w Lechu. Teraz, mimo że Micanski był królem strzelców w I lidze, u Smudy w Zagłębiu pozostaje tylko rezerwowym.

Tym razem Smuda nie wpadł w furię, stwierdził tylko: - Nie mam pretensji do Micanskiego. Jak go nie nauczę wykorzystywać takich sytuacji, to on tego nie będzie umiał, bo skąd?

Chwilę później szkoleniowiec Zagłębia znowu zaskoczył. - Teraz piłkarzy to ja będę głaskał, bo trzeba ich pogłaskać - mówił. - Oni potrzebują, żeby ktoś wyciągnął do nich rękę, pomógł się podnieść. Potem, jak już wszystko będzie normalnie, to i jakąś butelką się w szatni rzuci, ale nie teraz - tłumaczył.

Kiedy dziennikarze zaczęli zadawać pytania o reprezentację Polski, Smuda ponownie zamienił się w wytrawnego dyplomatę.

- Jestem przekonany, że w zarządzie PZPN siedzą odpowiedzialni ludzie, którzy świetnie znają się na piłce. Nie mam wątpliwości, że wybiorą najlepszego trenera dla polskiej reprezentacji. I to bez względu na to, kto nim będzie.

I podkreślił: - Nie obawiam się, że wybór Stefana Majewskiego zamknie drogę do pracy z reprezentacją innym trenerom.

Z kolei Rafał Ulatowski, trener Bełchatowa i były asystent zdymisjonowanego Leo Beenhakkera, unikał odpowiedzi na pytanie, czy nie podrażnił jego ambicji awans Majewskiego, który przekreślił szanse dotychczasowego asystenta, aby dokończyć eliminacje.

Magazyn Ekstraklasy: Obudziła się stara, niedobra, nieskuteczna Wisła?
?Wiem, że Polak potrafi? - Rozmowa ze Stefanem Majewskim >