EuroBasket 2009. Bohaterowie finału o ćwierćfinał

W środowym spotkaniu grupy F o awans do ćwierćfinału EuroBasketu Polacy zmierzą się z Hiszpanami. Jak grają na EuroBaskecie Polacy i Hiszpanie? Relacja z czuba i na żywo ze spotkania na Sport.pl od godziny 18.
Czytaj blog Ceglińskiego z EuroBasketu »

Hiszpanie, mistrzowie świata z 2006 roku, wicemistrzowie Europy sprzed dwóch lat i wicemistrzowie z zeszłorocznych igrzysk w Pekinie, mają bez porównania silniejszy skład na każdej pozycji. Doświadczony trzon zespołu wzmocniony jest młodzieżą, która regularnie gra w najlepszej w Europie hiszpańskiej ACB, a nawet Eurolidze.

Polacy, poza Marcinem Gortatem i Maciejem Lampe, to zawodnicy niechciani w czołowych klubach NBA i Europy.

ROZGRYWAJĄCY

Łukasz Koszarek (7,6 punktu; 3,8 asysty; 1,2 straty), Krzysztof Szubarga (4,4 punktu; 3,4 asysty; 1,8 straty), Robert Skibniewski (nie grał) - Ricky Rubio (5,6 punktu; 4,6 asysty; 2 straty), Raul Lopez (2 punkty; 2,5 asysty; 1 strata), Carlos Cabezas (bez punktu, 1 asysta, 1 strata)

Prowadzenie gry to najsłabszy punkt reprezentacji Hiszpanii. Pierwszopiątkowy Rubio, 18-letni fenomen, który już od kilku sezonów zadziwia w ACB, odnajduje się tylko w grze z kontry. Kiedy rywal zwalnia tempo gry, Rubio słabo organizuje grę drużyny - ma kiepską skuteczość (10/28 z gry, w tym 2/12 za trzy), rzadko wchodzi pod kosz. Lopez i Cabezas dzielą między siebie obowiązki zmienników, ale nie decydują o obliczu gry zespołu.

Jeśli jednak Hiszpania zaczyna biegać, Rubio trudno zatrzymać. Młody koszykarz potrafi wywierać presję w obronie i zabierać piłki rywalom już w okolicach połowy boiska. Jeśli uda mu się wykonać kilka przechwytów, jeśli zacznie napędzać zespół, pewności gry nabierze nie tylko on, ale cały zespół. Tak było w meczu z Litwą.

Koszarek i Szubarga grają nierówno zarówno w skali turnieju, jak i jednego meczu. Obaj dobrze odnajdują się w grze z kontry, choć im dalej w turniej, tym szybkich ataków mniej. Konstruowanie akcji na połowie rywala stwarza obu zawodnikom problemy, ale lepiej udaje się to Koszarkowi, który jest najskuteczniejszym zawodnikiem w rzutach za trzy (6/12, 50 proc.) i częściej skutecznie kończy wejścia pod kosz. Plusem Szubargi jest obrona, choć koszykarz Anwilu nie ma już tylu przechwytów, co w sparingach.

RZUCAJĄCY

David Logan (14,6 punktu; 42 proc. z gry, 38 proc. za trzy), Michał Chyliński (1 punkt; 17 proc. z gry, 20 proc. za trzy) - Juan Carlos Navarro (13 punktów; 33 proc. z gry, 32 proc. za trzy), Sergio Llull (3,6 punktu; 46 proc. z gry, 43 proc. za trzy)

Navarro wyrządził Polakom najwięcej krzywd w sparingu w Saragossie, ale na EuroBaskecie jest w słabszej formie. To jednak gracz dużo większego formatu niż Logan. Jest sprytniejszy, wymusza sporo fauli, często staje na linii rzutów wolnych, skąd trafia pewnie. Nie traci piłek, częściej biega po zasłonach niż gra z piłką.

Logan turniej zaczął świetnie, ale w trzech ostatnich spotkaniach z Turcją, Serbią i Słowenią miał tylko 6/19 z gry i nie radził sobie ze skoncentrowaną na sobie defensywą rywali. Amerykanin czasem gra jako rozgrywający i zalicza sporo asyst, choć jego decyzje wciąż nie są najlepsze - Logan nieczęsto oddaje piłkę po minięciu obrońcy, nawet jeśli seriami pudłuje. 27-letni zawodnik jest zdecydowanie najlepszym polskim obwodowym w ataku, ale miewa słabe momenty w obronie.

Lepiej od Logana broni Chyliński, który stara się grać rozsądnie w ataku. 23-letni zawodnik jest bardzo nieskuteczny, ale potrafi wnieść coś do drużyny wchodząc z ławki. Nie jest to jednak poziom przebojowego Llulla, który bywa zawodnikiem wykonującym kluczowe akcje w meczu - tak było choćby w końcówce spotkania z Turcją, kiedy przy jednopunktowym prowadzeniu rywali to on miał grać jeden na jeden. Llull minął obrońcę, szedł na wsad, ale przed obręczą nadział się na blok Ersana Ilyasovy.

SKRZYDŁOWI

Michał Ignerski (12,8 punktu; 2,6 zbiórki; 39 proc. za trzy), Krzysztof Roszyk (1,2 punktu; 2 zbiórki; nie trafił za trzy) - Rudy Fernandez (14,8 punktu; 3 zbiórki; 38 proc. za trzy), Victor Claver (4 punkty; 1,3 zbiórki; 50 proc. za trzy), Alex Mumbru (2,5 punktu; 1,7 zbiórki; 50 proc. za trzy)

Ignerski, podobnie jak Logan, świetnie rozpoczął turniej i był czołowym strzelcem drużyny w meczach z Bułgarią i Litwą. Jego trzy trójki w ciągu 61 sekund w tym drugim spotkaniu były wyczynem nieprawdopodobnym, ale w kolejnych meczach Ignerski obniżył poziom. Najbardziej brakuje mu agresji w ataku - w dwóch ostatnich spotkaniach z Serbią i Słowenią 29-letni skrzydłowy nie oddał ani jednego rzutu wolnego.

Roszyk, przydatny szczególnie w obronie, jest w przeciętnej formie. Miewa dobre momenty w defensywie, ale w Łodzi wyróżnia się głównie stratami. W spotkaniu ze Słowenią próbował wchodzić pod kosz, ale kiedy nadziewał się na pomagającego obrońcę, tracił głowę i podawał piłkę w ręce rywali.

Fernandez to jeden z najbardziej błyskotliwych zawodników mistrzostw. Szybki, zadziorny, agresywny i skuteczny. Zawodnik Portland Trafil Blazers ma niesamowity ciąg na kosz, choć tuż przed mistrzostwami wybił go z rytmu naciągnięty mięsień w nodze. Polacy mogą mieć z nim duże problemy.

Doświadczony Mumbru i wchodzący do reprezentacji Claver nie grają wiele, ale obaj spisują się o wiele lepiej niż Roszyk.

PODKOSZOWI

Marcin Gortat (14,8 punktu; 10,6 zbiórki; 54 proc. z gry), Maciej Lampe (12,2 punktu; 6,8 zbiórki; 45 proc. z gry), Szymon Szewczyk (6,2 punktu; 4 zbiórki; 48 proc. z gry), Robert Witka (1,5 punktu; 1,5 zbiórki; 50 proc. z gry), Adam Wójcik (nie grał) - Pau Gasol (16,8 punktu; 8,8 zbiórki; 56 proc. z gry), Felipe Reyes (9,6 punktu; 4,4 zbiórki; 50 proc. z gry), Marc Gasol (6,6 punktu; 6,6 zbiórki; 65 proc. z gry), Jorge Garbajosa (4,3 punktu; 3 zbiórki; 28 proc. z gry)

Najciekawsza rywalizacja będzie miała miejsce pod koszem, gdzie Gortat będzie próbował zatrzymać P. Gasola. Polska ma przewagę fizyczną, ale to doświadczony Hiszpan ma większy repertuar zagrań w ataku. P. Gasol jest skuteczniejszy z półdystansu, świetnie wymusza faule rywali. Obaj zawodnicy lubią biegać do kontry.

Gortat potrafi być liderem w ataku, ale bywa też bardzo niepewny. W meczu z Litwą trafiał z półdystansu, ze Słowenią pudłował na potęgę. W tym drugim meczu był nieskuteczny nawet spod obręczy. Gortat, podobnie zresztą jak Lampe, nie potrafi wymuszać fauli. Środkowi rywala nie wpadają w problemy z przewinieniami, a Polacy nie dostają szans na łatwe punkty z linii.

Lampe i Reyes to inni zawodnicy. Pierwszy lepiej czuje się poza polem trzech sekund i nawet indywidualne akcje kończy odchodząc raczej do linii końcówej niż wbijając się pod kosz. Reyes pod obręczą walczy bardzo dobrze, wymusza sporo fauli.

Z ławki Hiszpanów do gry wchodzi M. Gasol, który jest klasycznym środkowym. Dobrze gra tyłem do kosza, ma spory zasób manewrów, potrafi się przepychać z piłką. W sparingu w Saragossie M. Gasol zagrał dużo lepiej niż Gortat.

Szewczyk i Garbajosa to zawodnicy wysocy, którzy lubią uciekać na obwód. Większe możliwości ma Hiszpan, ale to Polak rozgrywa lepszy turniej. Szewczyk jest waleczny, zdobywa punkty na różne sposoby, także rzutami z dystansu. Garbajosa, który początek turnieju opuścił ze względu na kontuzję kolana, na razie jest bardzo nieskuteczny.

Statystyki zespołowe

POLSKA-HISZPANIA
75,4punkty zdobyte75
78,6punkty stracone71,8
46 proc.skuteczność z gry44 proc.
37 proc.skuteczność za 332 proc.
67 proc.skuteczność z linii68 proc.
37,0zbiórki38,0
9,8zbiórki w ataku12,2
17,4asysty16,2
4,2przechwyty6,2
11,8straty15,2
4,4bloki4,2
18,8faule18,2
Hedo Turkoglu dla Sport.pl: jak Polska może pokonać Hiszpanię


Więcej o ME koszykarzy w specjalnym serwisie Sport.pl - EuroBasket 2009