Polska prasa: "Gruszka huknął raz, huknął drugi" i "Spełnił się wielki sen"

"Co by było, gdyby go nie było? Trzeba byłoby go wymyślić!" - słynne słowa Zdzisława Amboziaka dotyczące Piotra Gruszki przypomina "Przegląd Sportowy". - Pociąg z napisem Polska rozpędzał się długo, ale później nikt nie potrafił go zatrzymać - dodaje "Rzeczpospolita". Polskie media zachwycają się tytułem polskich siatkarzy.
Zobacz triumf Polaków - Zczuba.tv  »

W niedzielę Polska pokonała Francję 3:1 w finale mistrzostw Europy siatkarzy w tureckim Izmirze. Do tej pory Polacy zdobywali jedynie srebrne medale podczas mistrzostw Starego Kontynentu, ostatni 26 lat temu.

Gazeta Wyborcza

Piotr Gruszka huknął raz, huknął drugi. Wszyscy Francuzi leżeli już na boisku plackiem w poszukiwaniu piłki. Nie znaleźli jej, meczbola nie obronili. Kiedy zbija Gruszka, piłka ucieka daleko. Ułamek sekundy później nasz atakujący też leżał. Na nogach nie ustał by nikt, na kogo zwaliłoby się 100 kg uradowanego Daniela Plińskiego. Następny ułamek sekundy i na Gruszce lądował Paweł Zagumny. A potem cała roztańczona reszta.

Super Express

Spełnił się wielki sen: polscy siatkarze mistrzami Europy! To, co się nigdy nie udało wielkiej drużynie Wagnera, zrealizował argentyński trener biało-czerwonych Daniel Castellani (48 l.). Wczoraj w Izmirze w wielkim finale ME Polacy nie dali szans Francuzom wygrywając 3:1.

Rzeczpospolita

Pociąg z napisem Polska rozpędzał się długo, ale później nikt nie potrafił go zatrzymać. W półfinale z Bułgarią i finale z Francją Polakom można już było tylko bić brawo.

Gdy Piotr Gruszka zdobył ostatni punkt w finale i przypieczętował tym historyczny sukces naszych siatkarzy, którzy po raz pierwszy zdobyli mistrzostwo Europy, radości nie było końca. Polscy kibice dziękowali zawodnikom, ci się im kłaniali, bo doping mieli w Izmirze fantastyczny.

Rozgrywający Francuzów Yannick Bazin w tym czasie płakał, łzy w oczach miał też Stephane Antiga, zaś Antonin Rouzier trzymał się za głowę, nie mogąc uwierzyć, że to już koniec.

Fakt

Gry zespołowe zawsze wzbudzały najwięcej emocji. A zwłaszcza piłka nożna. Jeszcze do środy mogliśmy mieć nadzieję, że nasz futbol coś znaczy, ale szybko przekonaliśmy się, że osiągnął dno. Na szczęście mamy siatkarzy. Nawet gdy grają gorzej, to nie schodzą poniżej wysokiego poziomu. A w Turcji w mistrzostwach Europy grali koncertowo.

Przegląd Sportowy

Cytowanie śp. Zdzisława Ambroziaka i jego słów dotyczących Piotra Gruszki ("Co by było, gdyby go nie było? Trzeba byłoby go wymyślić!") to niemal grafomania, ale... cóż innego zrobić, gdy wieloletni kapitan kadry, siatkarz ostatnio skreślony, a potem przywrócony do łask grał w Izmirze fenomenalnie!

...

Spotkania z Francją nigdy nie są wojną cios za cios - taką, jak choćby spotkania z Rosją lub Bułgarią. Tu walka toczy w każdej z wymian, w których piłka przelatuje nad siatką nie dwa, a przynajmniej pięć-sześć razy, czasem nawet częściej. Każdy punkt ma tu wartość podwójną, a każdy set jest zdobyczą nie do przeceniania.

Dziennik



W 2003 roku właśnie w Turcji polskie siatkarki sięgały po swoje pierwsze mistrzostwo Starego Kontynentu, teraz wyczyn ten powtórzyli siatkarze. Blisko tysięczna grupa kibiców w Izmirze, kilka tysięcy kibiców na stołecznym placu Defilad i w miastach, w których za dwa tygodnie wystartują mecze fazy grupowej mistrzostw Europy, i miliony przed telewizorami, wszyscy z jednym tylko marzeniem - zobaczyć, jak nasi siatkarze po raz pierwszy w historii zostają mistrzami Starego Kontynentu.

Siatkarze mistrzami Europy - czytaj tutaj »


Informacje z Izmiru - w specjalnym serwisie Sport.pl »