Sport.pl

Kadra. "Niech Boniek pomoże, zamiast robić sobie jaja"

- W ogóle nie rozbawił mnie dowcip Zbigniewa Bońka, który obwieścił - pewnie się chichrając, aż do czkawki - że idealnego kandydata na następnego selekcjonera widzi w Jerzym Engelu - pisze na swoim blogu Rafał Stec. Dziennikarz pisze, że Boniek mógłby namówić do pracy z polską kadrą samego Luciano Spallettiego.
Legendarny polski piłkarz Zbigniew Boniek szybko wskazał kandydata na nowego trenera reprezentacji Polski. Boniek wypowiedział się po kompromitującym ostatnim meczu reprezentacji Polski (0:3 ze Słowenią) i zwolnieniu Leo Beenhakkera - prezes Lato obwieścił decyzję w TV.

- Wolałbym, żeby nasz wybitny piłkarz rehabilitował się za swoją kompromitującą rejteradę ze stanowiska trenera kadry sprzed kilku lat na poważnie. I np. zadzwonił do Luciano Spallettiego, jeszcze przed chwilą prowadzącego Romę, który właśnie zrezygnował z gigantycznych pieniędzy, podając się do dymisji. Zachował się z rzadką klasą, honorowo, ewidentnie liczy się dlań nie tylko szmal - pisze na swoim blogu Rafał Stec.

- Skoro Zibi paraduje na rzymskich salonach, skoro Roma chce go mianować międzynarodowym ambasadorem klubu, to niechże wreszcie na jego koneksjach zyska nie tylko on sam. Niech Boniek Spallettiego zagadnie, niech opowie mu swoim barwnym włoskim, którym czaruje w telewizji RAI, o niezwykłym wyzwaniu - wyjechać do kraju egzotycznego, lecz nieodległego, i spróbuje ocalić go przed wstydem na Euro 2012 - dodaje dziennikarz. - Wiem, że będzie trudno. Ale wiem też, że zachowałby się wówczas nasz rozgadany mądrala konstruktywniej, niż błaznując o Engelu.

Kasa? Spalletti pobierał sporo, bodajże dwa miliony euro z okładem. Co nie znaczy, że prędko dostanie zbliżoną ofertę. Serie A zbiedniała, połowa pierwszoligowych trenerów ma pensje niższe lub ciut wyższe od beenhakkerowej. Zresztą zawsze można ponegocjować. Przynajmniej zacząć rozmowy.

Debata Sport.pl: Dlaczegóż to następcą Beenhakkera koniecznie musi być Polak?
Cały wpis - na blogu Rafała Steca >


Więcej o: