Caster Semenya pod ostrzałem opinii publicznej - broni jej prezydent RPA

Pochodząca z Republiki Południowej Afryki Caster Semenya ma zarówno żeńskie, jak i męskie organy płciowe, czyli jest hermafrodytą - doniosły media. IAAF z ogłoszeniem oficjalnego komunikatu się wstrzymuje, ale świat już komentuje doniesienia prasowe. Zawodniczkę broni prezydent RPA Jacob Zuma.
Entuzjastyczne powitanie Semenyi w RPA  »

Rzecznik IAAF Nick Davies stwierdził w rozmowie ze stacją CNN, że pozbawienie Semenyi medalu będzie ekstremalnie trudne, jeśli okaże się ona hermafrodytą. Trzeba będzie wykazać, że męskie hormony dawały jej przewagę nad innymi zawodniczkami.

Agencja Bloomberg donosi, że rząd Republiki Południowej Afryki zamierza protestować jeśli okaże się, że IAAF będzie chciała ukarać biegaczkę. Brytyjska gazeta "The Guardian" twierdzi, że obrona opierać się będzie na podnoszeniu kwestii łamania praw człowieka atletki.

Piątkowe wydanie dziennika "Sydney Morning Herald" napisało, że Semenya jest tzw. hermafrodytą, czyli ma zarówno żeńskie jak i męskie organy płciowe. To niezwykle rzadko spotykana sytuacja. IAAF zleciło badanie płci biegaczki po zdobyciu przez nią złotego medalu w biegu na 800 metrów podczas mistrzostw Świata w Berlinie i zapowiedziało, że jeśli okaże się ona mężczyzną złoto natychmiast zostanie jej odebrane.

Jak podaje agencja informacyjna SAPA głos po australijskiej publikacji zabrał nawet prezydent RPA Jacob Zuma. - Dlaczego nie powinniśmy szanować przywileju jakim jest tajemnica między lekarzem a pacjentem? - pytał retorycznie Zuma na specjalnie zwołanej konferencji prasowej w Kleinmond. Polityk spotkał się tam z liderami Unii Europejskiej. Zuma dodał też, że w jego kraju respektuje się prawo do prywatności, szczególnie w tak delikatnej sprawie. Ostrej krytyce poddał międzynarodową opinię publiczną, która jego zdaniem naruszyła prawa Semenyi i zrobiła ze sprawy międzynarodową aferę.

Szybko podczas briefingu prasowego wypowiedział się także Makhenkesi Stofile, Minister Sportu i Rekreacji w RPA. - Czy południowoafrykańska złota medalistka Caster Semenya jest hemafrodytą nie jest istotne, bo to jest dziewczyna - powiedział stanowczo. Minister spojrzał w stronę kamer i dodał, że stawianie kwestii płci na pierwszym miejscu jest "obrzydliwe i nieetyczne". - Nie sądzę, żeby ona była kobietą. Ona jest po prostu jeszcze dzieckiem. Myślę, że jest dzieckiem, które cieszy się dorastaniem - zakończył poirytowany sytuacją minister.

Reprezentantka RPA nie była wcześniej znana na arenie międzynarodowej. W Berlinie zdobyła złoty medal MŚ deklasując w finale rywalki. W RPA witano ją z najwyższymi honorami, ale jednocześnie światowe media poddały w wątpliwość jej płeć. Wtedy zaczął się "cyrk" związany z dochodzeniem do tego, czy Semenya jest kobietą, czy mężczyzną.

IAAF oficjalnie nie potwierdziło rewelacji podanych przez australijską gazetę, jedynie zakomunikowało, że musi dogłębnie przeanalizować tę sprawę. - Ostatecznej decyzji w tej sprawie nie należy się spodziewać przed obradami Rady IAAF, które odbędą się 20-21 listopada w Monako - napisano w oświadczeniu.

W zeszłym tygodniu biegaczka chyba zmęczona już ciągłymi oskarżeniami o to, że jest mężczyzną, zdecydowała się na niecodzienną sesję fotograficzną. Południowoafrykański magazyn dla kobiet zrobił okładkowy materiał o "kobiecej Caster". Na zdjęciach biegaczka prezentuje się rzeczywiście o wiele bardziej kobieco niż na stadionie lekkoatletycznym.

Test płci: można wykonać trzy poziomy badań


Media donoszą: - Semenya ma żeńskie i męskie organy płciowe >