Stefan Majewski: Na czym polegają moje dziwactwa?

- Na czym polegają moje dziwactwa? Kiedyś były ze mnie śmiechy, że każę piłkarzom biegać wokół stadionu po meczu, dziś wszyscy to robią. Kpiono sobie ze mnie, kiedy zacząłem korzystać z laptopa, dziś nie ma trenera, który nie korzysta z komputera - mówi główny kandydat na trenera reprezentacji Polski Stefan Majewski
- Problem jest taki, że środowisko piłkarskie dzieli się na tych, którzy chcą coś osiągnąć, oraz na tych, którzy nic nie osiągnęli i rozmieniają się na drobne - tak Stefan Majewski odpowiada na pytanie czy wie, że jest być może najbardziej znienawidzonym trenerem w Polsce. - Jeśli zapytamy o mnie tych pierwszych, ja będę miał rację.

- Kiedy odszedłem z Amiki Wronki do reprezentacji [Majewski był asystentem Zbigniewa Bońka], piłkarze, z którymi spotkałem się w kadrze, zmieniali zdanie na mój temat. Nie dlatego, że przeszedłem metamorfozę, ale dlatego, że na zgrupowaniach otaczali ich zupełnie inni koledzy, że nie byli już w grupie, tylko mówili sami za siebie - mówi Majewski.

Przeprowadzający rozmowę Przemysław Iwańczyk z "GW" zagadnął Majewskiego również o to, że trener podobno jest dziwakiem i trudno z nim wytrzymać.

- A na czym polegają moje dziwactwa? Jestem po to, by pomóc piłkarzowi, nauczyć go. Jak w szkole, gdzie część uczniów staje do nauczycieli okoniem, a część chce wynieść z zajęć jak najwięcej - ripostuje Majewski. - Gdziekolwiek pracowałem, miałem obok siebie piłkarzy, którzy chcieli coś osiągnąć. Do Cracovii ściągałem Piotra Polczaka i wszyscy zarzucali mi, że zwariowałem, bo odsuwam innych, żeby zrobić mu miejsce. Za niecałe pół roku Polczak znalazł się w kadrze, ale nikt nie napisał, że to Majewski go ściągnął. Takich przykładów mamy wiele. I to jest wariactwo? - pyta retorycznie.

- Kiedyś były ze mnie śmiechy, że każę piłkarzom biegać wokół stadionu po meczu, dziś wszyscy to robią. Kpiono sobie ze mnie, kiedy zacząłem korzystać z laptopa, dziś nie ma trenera, który nie korzysta z komputera. Mam pomysł na reprezentację. Na każdych kursokonferencjach trenerskich są moje materiały, regularnie jeżdżę na Zachód i się dokształcam. Bo tak rozumiem swoją robotę - kończy szkoleniowiec.

Majewski: Rozważę propozycję Laty