EuroBasket 2009. Krzysztof Szubarga: Chcę grać!

- Jestem skoncentrowany, chcę grać! - mówi Krzysztof Szubarga, rozgrywający reprezentacji Polski, który przez ostatnie kilkadziesiąt godzin nie trenował z powodu bólu pleców.
Łukasz Cegliński: Co się stało z pańskimi plecami?

Krzysztof Szubarga: Zaczęły mnie boleć tak mocno, że nie mogłem trenować. Potrzebna była przerwa, ale już w sobotę zacząłem się trochę ruszać, rzucać. Planuję normalne wejście w trening.

Ból pojawił się po jakimś uderzeniu?

- Nie, chodzi o przeciążenia. Ból się nasilał, aż w końcu był taki, że nie można było trenować.



Szubarga dla Sport.pl: plecy bolą, ale z Bułgarią dam z siebie 100 procent


Obawiamy się o pana plecy, bo jest pan motorem napędowym drużyny.

- Lekarz twierdzi, że w poniedziałek nie będzie mnie bolało. Mam nadzieję, że tak będzie i zespół nie ucierpi. Chcę tak jak zawsze pomóc drużynie.

Na ile procent zagra pan z Bułgarią?

- Jeśli zagram, to na pewno na 100 proc. Ale czy wystąpię? Wszyscy mówią, że tak i nie wiem, co musiałoby się stać, żebym nie zagrał.

Czy ten uraz za pięć dwunasta wpłynął jakoś na pana nastawienie?

- Na pewno się nie podłamałem. Zacząłem wykonywać specjalne ćwiczenia na wzmocnienie kręgosłupa. Jestem skoncentrowany, chcę grać!

Rozgrywający Bułgarii Earl Rowland jest od pana o 13 centymetrów wyższy. Czy to będzie problem?

- Nie wydaje mi się. Oglądaliśmy grę Bułgarów i nie mają zagrywek na tego zawodnika, w których wykorzystywałby przewagę wzrostu. Gra na obwodzie, stara się wchodzić pod kosz, więc myślę, że dam sobie radę.

Więcej o ME koszykarzy w serwisie Sport.pl - EuroBasket 2009 »