Legia-Królewskie Warszawa - Hoop-Blachy Pruszyński 93:103

Kwarty: 19:21, 31:27, 27:28, 16:27. Legia: Rospara 16 (1), Robinson 15, Draper 13, Purlys 11 (1), Stec 11 (2) oraz Łopatka 14, Królik 10 (2), Rybczyński 2, Żuk 1, Błaszczyk 0. Hoop: Joubert 21 (2), Bacik 20, Hlebowicki 17, Stern 7, Juszkin 0 oraz Dryja 18, Suski 13, Małecki 7 (2). Koszykarz meczu: Bacik.

Koszykarze Legii mieli wielką szanse pokonać lokalnych rywali, ale w końcówce trenerowi Markowi Jabłońskiemu zabrakło zawodników. Zaryzykował, ale nie opłaciło się. Sporo faulujących podstawowych graczy - a wczoraj okazali się nimi Tomasz Rospara i Ron Draper - pozostawił na boisku i już osiem minut przed końcem obaj byli na ławce po piątym przewinieniu. Wtedy jeszcze Legia prowadziła (79:78), równa wymiana punktów trwała przez kolejne pięć minut, ale w końcu akcje obronne Antoine'a Jouberta i Michała Hlebowickiego oraz kontry kończone przez Tomasza Suskiego przesądziły o wyniku.

Wcześniej świetnie grali w Legii także Martynas Purlys i Daniel Stec. Dzięki czwórce dobrze dysponowanych graczy w 24. min prowadzili nawet 66:56. Pruszkowianie skupili się na wyeliminowaniu z gry Wojciecha Królika, co niemal całkowicie im się udało. Czujnie pilnowany na zmianę przez Tomasza Suskiego, Olega Juszkina i Jouberta lider Legii zdołał oddać w meczu tylko sześć rzutów. Znakomicie także grał pewny w ataku Mariusz Bacik, który trafił wszystkie swoje sześć rzutów z gry i przełamał niemoc na linii rzutów wolnych (42 proc. w sezonie, 8/10 wczoraj).