Obraniak: Beenhakker pochwalił mnie przed wszystkimi

Trener reprezentacji Polski Leo Beenhakker pochwalił Ludovica Obraniaka za jego pierwszy występ w reprezentacji Polski. - Docenił mnie przed wszystkimi po meczu. Chciałbym, żeby tak było za każdym razem - mówi piłkarz. Czy będzie tak również w sobotę po eliminacyjnym meczu MŚ 2010 z Irlandią Północną? Relacja Z Czuba i na żywo w Sport.pl od godz. 20.
Przed towarzyskim spotkaniem z Grecją Beenhakker rozmawiał z Obraniakiem dopiero w dniu meczu. Piłkarz nie ma tego jednak selekcjonerowi za złe.

- Ważne, że rozmawialiśmy - podsumował.

Strzelec dwóch bramek w sparingu zdradził jednak, że Holender pochwalił go publicznie po spotkaniu.

- Docenił mnie przed wszystkimi po meczu. Chciałbym, żeby tak było za każdym razem - mówi Obraniak.

Nowy zawodnik w kadrze nie upiera się, że chciałby zacząć sobotni mecz od pierwszej minuty.

- Będzie fajnie, jeżeli zagram od początku, ale nawet jeśli wejdę po przerwie, to nic się nie stanie. Zagram na najwyższym swoim poziomie również wtedy - obiecuje.

Piłkarz w dwóch ostatnich meczach swojej drużyny, Lille, siedział na ławce rezerwowych. Spekuluje się, że klub usiłuje go zmusić w ten sposób do przedłużenia kontraktu.

- W sprawie kontraktu było kilka problemów latem. Chciałem odejść. Uważałem, że mój kontrakt nie odpowiadał poziomowi, który reprezentuję. W poprzednim sezonie strzeliłem dziewięć goli, miałem pięć asyst. Dostałem od władz klubu jakąś propozycję, która mnie nie satysfakcjonowała. Raczej nie zmienię zdania. Umowy nie podpiszę. Zbliża się chyba koniec mojej przygody w Lille - kończy reprezentant Polski.
Przeczytaj cały wywiad z Ludoviciem Obraniakiem »