Liga Mistrzów: Wszyscy domagają się ukarania Eduardo

Napastnik Arsenalu Eduardo da Silva powinien zostać ukarany przez UEFA za "nurkowanie", które dało "Kanonierom" rzut karny w meczu eliminacji Ligi Mistrzów z Celtikiem - uważają piłkarze zespołu z Glasgow i szef szkockiej federacji (SFA). W lidze australijskiej takie postępowanie karane ma być zawieszeniem na dwa mecze
Zobacz to na Zczuba.tv »

Artur Boruc wyraźnie chciał uniknąć kontaktu z Chorwatem, który jednak rzucił się na ziemię i nabrał arbitra na swój aktorski wyczyn.

Pierwszy mecz Szkoci przegrali 0:2, na wyjeździe ulegli 1:3, zdobywając honorową bramkę w końcówce spotkania.

Strzelec gola, Massimo Donati, szczególnie domaga się ukarania Eduardo. Włoch powiedział, że tak on, jak i jego koledzy, jeszcze po meczu zwrócili zawodnikowi Arsenalu uwagę na to, jak bardzo nie fair zagrał.

- Pokazał brak szacunku dla sportu - uznał również dyrektor SFA, Gordon Smith. - My już pokazaliśmy odwagę w sprawie pomeczowego karanie za symulację. Również w tym przypadku nalegam, żeby UEFA tak postąpiła. Trzeba zacząć od teraz - powiedział Smith. W podobnym tonie wypowiedziała się część brytyjskiej prasy.

Według szefa SFA FIFA i UEFA powinny zacząć poważniej traktować problem symulacji i ponownie rozważyć możliwość dopuszczenia sędziów do oglądania powtórek przed podjęciem decyzji. Pomysł ten został przez władającego FIFA Seppa Blattera całkowicie zarzucony po tym, jak wywołał kontrowersje już po pierwszym użyciu podczas tegorocznego Pucharu Konfederacji.

- Nie dostaję wystarczającego wsparcia w moim nieustającym wysiłku pozbycia się czegoś, co uważam za jedno z najpoważniejszych zagrożeń dla piłki nożnej - dodał. - Sądzę, że futbol mógłby zaadoptować rozwiązanie tenisowe, w którym dopuszcza się określoną ilość "challenge'ów" - podsunął interesujący pomysł.

W lidze australijskiej od tego sezonu "nurkowie" będą karani na podstawie nagrań telewizyjnych zawieszeniem na dwa mecze.

Artur Boruc wybrany został przez media i kibiców najlepszym zawodnikiem drużyny pokonanych w środowym meczu.

Michał Pol na blogu: Bezczelny nurek Eduardo

"Kiedy wściekły Boruc pognał za chorwackim Brazylijczykiem, znikając nam z kadru, w którym został dobry - wydawało się - sędzia Mejuto Gonzalez, bałem się, że Polak chwytem za szyję właśnie powala Eduardo na ziemię. Na szczęście kulturalnie prosił go tylko, żeby sie przyznał, że nie został nawet dotknięty. Nic z tego. da Silva z piłką pod pachą już był gotów do swojej jedenastki. Dobrze, że Boruc ostatecznie nie wybuchł i oszczędził także upartego przy swoim werdykcie arbitra" - o sytuacji pisze na blogu Michał Pol »

Znakomite oceny dla Boruca »