Kto za Massę? Bourdais, Gene, Davidson, Hulkenberg...

Kierowca testowy Ferrari Luca Badoer, zastępujący Felipe Massę zaprezentował się fatalnie w GP Walencji. W związku z tym zaczął się wyścig o to, kto zastąpi go na tymczasowym stanowisku drugiego kierowcy teamu.
Sebastien Loeb w Formule 1? »

Ma na nie ochotę 30-letni Brytyjczyk Annthony Davidson, rezerwowy kierowca Brawn GP. Przyznał, że w tym tygodniu skontaktuje się z kierownictwem włoskiej ekipy, aby sprawdzić jakie są szanse na czasowe zajęcie miejsca kontuzjowanego Felipe Massy.

- Będę rozmawiał z szefami Ferrari i zaproponuję im swoje usługi - oznajmił Davidson. - Luca nie miał szans na punkty, a z tym samochodem można to zrobić. Jestem gotów i myślę, że stać mnie na więcej. To nie jest arogancja. Po prostu w to wierzę. Posiadam niezbędne doświadczenie, dzięki któremu mogę otrzymać szansę na starty w F1, więc dlaczego nie w Ferrari? - stwierdził Davidson, mający na koncie 24 wyścigi za kółkiem Minardi, BAR i Super Aguri.

Na swoją szansę czeka też drugi kierowca testowy Ferrari, Mac Gene. Zwycięzca ostatniej edycji 24 Godzin Le Mans był zszokowany decyzją teamu, by za kierownicą bolidu w GP Walencji posadzić Badoera. - Ciężko przyjąć, że nie pojedziesz w domowym wyścigu po zwycięstwie w 24 Godziny Le Mans i przejechaniu ponad 10 tysięcy kilometrów z Ferrari i Peugeot. Cokolwiek jednak zdecydują, jeśli chodzi o Belgię, uszanuję to. Jeśli dostanę szanse, fantastycznie, jeżeli nie, będę działał jak każdy inny członek teamu. Jestem aktywnym kierowcą wyścigowym i moim zadaniem jest jazda. Jestem gotów i oni to wiedzą - powiedział Gene.

W kontekście zastąpienia Badoera mówi się też o kierowcy testowym Williamsa, Nico Hulkenbergu i Sebastienie Bourdais, byłym zawodniku Toro Rosso. Jeszcze inną koncepcję ma były trzykrotny mistrz świata, Niki Lauda. - Na ich miejscu wystawiałbym w wyścigach tylko jeden samochód. Przynajmniej zaoszczędziliby pieniądze.