Sport.pl

Eurobasket 2009. Porażka Polaków z Macedonią 88:95. Fatalna druga połowa

Fatalna druga połowa sprawiła, że Polacy przegrali ze słabą Macedonią 88:95 i zajęli ostatnie miejsce w turnieju Supercup w niemieckim Bambergu. Po pierwszej połowie biało-czerwoni wygrywali aż 51:36.
Kiedy w 19. minucie David Logan podał nad kosz do Michała Ignerskiego, a ten trafił z powietrza, Polska prowadziła nawet 49:32. Macedończycy, którzy dzień wcześniej przegrali z odmłodzonym zespołem Niemiec 77:78, grali bez najlepszego strzelca Vrbicy Stefanova i wyglądali na zrezygnowanych.

W pierwszej połowie Macedonia, najsłabszy obok Wielkiej Brytanii rywal Polaków podczas tegorocznych przygotowań, pozwalała koszykarzom Mulego Katzurina na wiele. Przeciwnicy nie byli w stanie zatrzymać nie tylko Macieja Lampego, ale także Krzysztofa Szubargi i Davida Logana. Cała trójka grała do przerwy świetnie i zdobyła 35 z 51 punktów zespołu - Lampe (14) nie tylko trafiał z łatwością, ale także dobrze podawał. Szubarga (13) po nielicznych stratach harował w obronie za dwóch i wyjmował piłki z kozła macedońskim rozgrywającym. Błyszczał też w ataku - trafiał z dystansu i z wejść pod kosz. Kilka razy z łatwością ograł Amerykanina z macedońskim paszportem Dariusa Washingtona. A Logan (8) nie tylko trafiał, ale także świetnie podawał.

Przewaga Polaków błyskawicznie urosła do dziewięciu punktów (13:4 w 7. minucie), a na zakończenie kwarty była już dwucyfrowa, bo od celnej trójki zaczął pobyt na parkiecie Michał Chyliński. Bohater piątkowego meczu z Chorwacją z pozycji niskiego skrzydłowego ustalił wynik pierwszej kwarty na 26:15.

W drugiej kwarcie dobry moment w ataku miał Michał Ignerski, który zdobył sześć punktów, z czego dwa z powietrza po ładnym podaniu Logana. Polacy dominowali, choć popełniali także błędy - zdarzały im się irytujące straty. W aut albo w ręce rywali podawali Szubarga, Szymon Szewczyk i Łukasz Koszarek, ale Macedończycy nie zamieniali tych prezentów na punkty. Do przerwy Polska prowadziła 51:36, bo w ostatniej sekundzie z trudnej pozycji trafił Logan.

Po przerwie rywale rzucili się jednak do ataku, a przy okazji wzmocnili obronę. Zwiększyli presję na obwodowych graczy z piłką, przez co trudniej było podawać pod kosz do Lampego. Macedończycy agresywnie atakowali deskę i dobijali piłki nad głowami Polaków. Brak Marcina Gortata (po kontuzji pleców dołączy do reprezentacji w poniedziałek) był widoczny, ale nie usprawiedlia porażki.

Przewaga zespołu Katzurina topniała w oczach - po 30 minutach było już tylko 72:66, a w 34. Macedończycy wyszli na prowadzenie 75:74. Pudłowali Lampe i Logan, a szalone akcje Ignerskiego kończyły się pudłami. Katzurin brał przerwy na żądanie, zmiany robił nawet co kilka sekund, ale nic nie poprawiało gry Polaków.

Ostatecznie biało-czerwoni przegrali 88:95. - W pierwszej połowie byłem pod wrażeniem gry Polski. Ale w drugiej mnie rozczarowali. Chyba nie ma wytłumaczenia na to, co robili wasi zawodnicy - powiedział po meczu Vrbica Stefanov.

Polscy koszykarze długo nie wychodzili z szatni. Siedzieli w niej po meczu kilkadziesiąt minut i zrobili burzę mózgów. - W najbliższych spotkaniach będziecie mogli ocenić, czy nasza mobilizacja dała efekty - powiedział po wyjściu z szatni Szewczyk.

Przed wrześniowymi mistrzostwami Europy, które rozpoczną się 7 września, Polacy rozegrają jeszcze tylko dwa sparingi - podczas turnieju w Saragossie spotkają się z Izraelem (wtorek, 25 lipca) i mistrzem świata Hiszpanią (czwartek, 27 lipca).

Turniej w Bambergu wygrali Chorwaci, którzy w finale pokonali gospodarzy imprezy - Niemców 73:65.

Polska - Macedonia 88:95. Kwarty: 26:15, 25:21, 21:30, 16:29. Polska: Lampe 20, Szubarga 15 (3), Logan 14, Roszyk 2, Wójcik 0 oraz Szewczyk 12 (4), Ignerski 9 (1), Chyliński 7 (2), Witka 4 (1), Koszarek 3 (1), Dylewicz 2, Kikowski 0. Macedonia: Antic 14 (2), Samardzinski 7, Mirakovski 3, R. Stefanov 2, Dimitrovski 0 oraz Massey 17, V. Stojanovski 15 (1), Tasovski 11 (3), Washington 10, Sokolov 8, Gecevski 6 (1), D. Stojanovski 2.

Więcej o ME koszykarzy w specjalnym serwisie Sport.pl - Eurobasket 2009 »