Sport.pl

Wagner i wielkie gwiazdy siatkówki

Pięć drużyn z czołowej dziesiątki światowego rankingu zagra w rozpoczynającym się w czwartek w Łodzi Memoriale Huberta Wagnera. Tak silnej obsady nie miał żaden towarzyski turniej w Polsce.
Wszyscy uczestnicy turnieju wystąpią w najsilniejszych składach. W 14-tysięcznej Arenie Łódź będzie można podziwiać m.in. Serbów Nikolę Grbicia, Ivana Miljkovicia i Andriję Gericia, Włochów: Valeria Vermiglio, Alberto Cisollę, Mateja Cernica czy Michała Łaskę, Hiszpanów, aktualnych mistrzów Europy, Miguela Angela i Guillerma Falasców czy Israela Rodrigueza.

Oprócz nich będą Chińczycy, także w najsilniejszym składzie, oraz dwie reprezentacje Polski. W rankingu FIVB najwyżej jest Serbia (5. miejsce), a za nią są Włochy (6.), Polska (7.), Chiny (8.) i Hiszpania (10.).

Powód tak znakomitej obsady jest jeden - rozpoczynające się 3 września w Turcji mistrzostwa Europy. Większość trenerów zadeklarowała już, że łódzka impreza jest ostatnim testem, jakiemu podadzą 14-osobowe kadry. Tak też będzie w przypadku Polaków, którzy zagrają uskrzydleni wywalczonym w efektownym stylu awansem do przyszłorocznych mistrzostw świata. - Zagramy bardzo skoncentrowani, bo rozluźnienie po kwalifikacjach mogłoby się dla nas źle skończyć - twierdzi środkowy Daniel Pliński.

Daniel Castellani ma do dyspozycji 17 zawodników, z których po memoriale wybierze 14. W porównaniu do niedawnych kwalifikacji do kadry dołączyli Grzegorz Łomacz, Piotr Nowakowski, Marcin Wika, Marcel Gromadowski i Krzysztof Ignaczak. Z tej grupy najbliższy wyjazdu do Turcji jest Ignaczak, ponieważ selekcjoner już zadeklarował, że zabierze na mistrzostwa dwóch libero (pierwszym jest Piotr Gacek).

Najciekawiej rywalizacja zapowiada się wśród środkowych, których na ME najprawdopodobniej pojedzie trzech. W Gdyni pewne miejsce mieli zawodnicy Skry Bełchatów Marcin Możdżonek i Pliński. Oni jako jedyni ani razu nie zostali zastąpieni przez zawodnika ze swojej pozycji. Łukasz Kadziewicz nie pojawił się na boisku nawet na jedną akcję, bo nawet na podwyższenie bloku wchodził Zbigniew Bartman. Kadziewicz rywalizuje o miejsce w reprezentacji z siedem lat młodszym Nowakowskim, który znakomicie prezentuje się na treningach.

Najmniejsze szanse na występ w mistrzostwach ma Łomacz, który jeszcze w Lidze Światowej grał lepiej od Pawła Woickiego. Ten drugi świetnie wypadł jednak w kończącym kwalifikacje spotkaniu z Francją. W Gdyni słabo spisał się najbardziej doświadczony kadrowicz Piotr Gruszka, ale trudno przypuszczać, by Castellani zdecydował się postawić na dwóch mało doświadczonych atakujących, czyli Jakuba Jarosza (obecnie nr 1 w kadrze) i Gromadowskiego.

Polska znalazła się w grupie z Hiszpanią, aktualnym mistrzem Europy, i Chinami. W drugiej są Włosi (trzykrotni mistrzowie świata), drudzy w ostatniej Lidze Światowej Serbowie oraz prowadzona przez Grzegorza Wagnera Polska B. Podopieczni Castellaniego rozpoczynają turniej pojedynkiem z Hiszpanami. - Chcemy ich pokonać, żeby wyrobić sobie przewagę psychologiczną przed mistrzostwami - twierdzi Pliński. - W Turcji prawdopodobnie trafimy na nich w drugiej rundzie.

Program memoriału: czwartek - Polska A - Hiszpania (16.30), Serbia - Włochy (19.); piątek - Polska A - Chiny (16.30); Polska B - Włochy; sobota - Polska B - Serbia (15.); Hiszpania - Chiny (17.30); niedziela: o 5. miejsce (10), o 3. miejsce (12.30), finał (15). Transmisje w Polsacie i Polsacie Sport.

Siatkówka w Łodzi - kibice będą błądzić »