Lekkoatletyczne MŚ. Usain Bolt mistrzem i rekordzistą świata

Tak nie biega człowiek. Usain Bolt pobił rekord świata o 0,11 s, czyli w sprincie wieczność. Pojedynek najszybszych był przesądzony po pierwszych 50 metrach. Bolt już nabrał takiej prędkości, że nikt go nie mógł dogonić. Na pewno nie Tyson Gay, broniący tytułu mistrza świata. Były pięciokrotny rekordzista świata Asafa Powell był trzeci w jednym z najszybszych biegów w historii. Jamajczyk dobiegł do mety w 9,58 sekundy.
Zobacz jak Bolt znów bije rekord świata na Zczuba.tv »

Miasto wiedziało, co dla Berlińczyków było najważniejsze w ich mistrzostwach świata. W całym mieście zawody reklamowane były wielkimi posterami, na których obrońca tytułu na 100 m i 200 m Tyson Gay i mistrz olimpijski na 100 i 200 m Usain Bolt gotowali się do ostatecznego starcia.

A może Berlin jednak nie widział - olimpijski stadion na 70 tysięcy został wypełniony ledwo w 70 procentach, choć w każdych poprzednich mistrzostwach świata wolnych miejsc w dniu finału setki mężczyzn nigdy nie było.

Bolt przeżywał złote czasy rok temu, kiedy w Pekinie zdobył trzy złote medale (dodając do sprintów sztafetę 4x100 m) bijąc trzy rekordy świata, i kiedy tańczył przed kamerami światowych telewizji.

To w nich nauczył się robić przed startem show, udawać że pali cygara przy blokach, że taki jest niby rozluźniony.

Według świadectwa Dariusza Kucia, który ścigał się z Usainem w drugiej rundzie sprintu, w tzw. callroomie, czyli pokoju, gdzie oczekują startu zawodnicy, Jamajczyk zachowuje się tak, jak stereotypowy wizerunek Jamajczyka powinien się zachowywać. Czyli zamiast siedzieć grzecznie, albo co najwyżej lekko się rozciągać, chodzi i śpiewa reagge, wygłupia się, zaczepia innych dowcipami i uśmiechami, kto wie czy nie drwiącymi.

W biegu z Kuciem też żartował, mianowicie na ostatnich metrach wymieniał uwagi z biegnącym obok Danielem Baileyem z Antiquy, nie przejmując się jak to może wkurzać wysilających się za nimi sprinterów. Obaj pobiegli 10,02-3. W półfinale całkiem nie przejął się swoim falstartem i tym, że chwilę później wykluczono zgodnie z przepisami Brytyjczyka, który przecież wykonał tyle samo błędów co Jamajczyk. Pokazywał całemu stadionowi, że to nie jego wina, stadion trochę gwizdał na niego trochę klaskał, a Bolt pogroził niebu.

Tyson Gay jest całkowitym zaprzeczeniem Bolta, nie tylko fizycznym (wyglądają obok siebie trochę jak Pat i Pataszon, bo jeden ma 178 cm wzrostu, a drugi 196). Nie dowcipkuje, jest skupiony, mówi ciepło o matce. Nie, żeby Usain miał coś swojej mamie za złe, ale nie mówi o niej wcale, a Tyson jak najbardziej. Tyson zajmuje się chętnie swoją córeczką, a nawet rodziną trenera, tymczasowo niestety przebywającego w areszcie za przekręty finansowe. Tyson nie hamuje przed metą, a przynajmniej nie robi tego w tak demonstracyjny sposób jak Usain, o którym jego trener Glen Mills mówił, że gdyby nie zaczął świętować zwycięstwa w Pekinie po 80 metrach, rekord do pobicia wynosiłby 9,54 s a nie 9,69.

Na posterach nie było miejsca dla Asafy Powella, bo nie zmieścił się w konwencji pojedynku. To jego pech, że zwykle się nie mieści, że w najważniejszych wydarzeniach swojej kariery przybiega na piątym miejscu - jak na dwóch igrzyskach olimpijskich w Atenach i Pekinie, choć przecież nie brakuje mu szybkości (w złotej sztafecie 4x100 w Pekinie zmierzono mu czas 8,73 s).

Wkrótce po biegu drugiej rundy były mistrz świata Kim Collins powiedział, że na tej bieżni, na tym stadionie padnie rekord świata. - Cały finał zejdzie poniżej 10 sekund. Zobaczycie fajerwerki - mówił Collins. Do tej pory najszybszym biegiem pod tym względem był finał w Tokio w 1991 roku, kiedy aż sześciu sprinterów pobiegło poniżej 10 sekund w tym zwycięzca Carl Lewis z rekordem świata 9,86 s.

Tylko kto kogo pobije?

Wszystkie rekordy świata w biegu na 100m zobacz tutaj »


Pięć powodów, dla których Usain Bolt jest niepokonany

Sprinter z Jamajki Usain Bolt zdobył trzy złote medale olimpijskie - na 100, 200 m i w sztafecie 4x100m, wzbogacone w każdej z tych konkurencji rekordami świata. Teraz na mistrzostwach świata znów był najszybszy i ustanowił fantastyczny rekord świata. Dlaczego Usain Bolt jest niepokonany? Sprawdź tutaj »