Franek, tylu lat co bramek!

Kiedy w 84. min meczu z Koroną Tomasz Frankowski biegł z piłką w stronę bramki Korony, niemal wszyscy na stadionie podnieśli się z miejsc i wstrzymali oddech. Tylko kielecki bramkarz nie wytrzymał w bezruchu i położył się na murawie. Kapitan Jagiellonii pewnie go pokonał,
Ekstraklasa.tv: Zobacz bramkę Frankowskiego »

Jeden z najlepszych strzelców w historii polskiej ekstraklasy szczęścia do zdobywania goli za wiele nie potrzebuje. - Miałem bardzo dobre podanie i dużo czasu, by zastanowić się, co zrobić z bramkarzem - przyznał Frankowski.

- Chyba ze trzy razy próbował mnie kłaść na ziemię - opowiadał kielecki bramkarz Radosław Cierzniak. - Niestety, za czwartym razem nie wytrzymałem. Był już tak blisko mnie, że mógł zrobić z piłką, co tylko chciał. Szczerze powiem, że jeszcze czegoś takiego żaden napastnik ze mną nie zrobił. Dobrze wiedziałem, że w sytuacji z Frankowskim trzeba czekać do końca. Starałem się, ale naprawdę nie mogłem nic zrobić.

Przed meczem za pośrednictwem stadionowego spikera Frankowski poprosił kibiców, by z życzeniami i śpiewaniem "Sto lat" wstrzymali się do końcowego gwizdka. "Sto lat" oczywiście nie zabrakło, ale bardziej wymowny był transparent na trybunach z napisem: "Franek - tylu lat co bramek!!!".

- Mam fantastyczny prezent na urodziny - podsumował gwiazdor Jagiellonii.

Liczby Frankowskiego

124
tyle goli ma w ekstraklasie

35
tyle lat skończył w niedzielę

25
to jego rekord trafień w sezonie (2004/05 w Wiśle Kraków)

17
tyle lat temu trafił po raz pierwszy w ekstraklasie

11
w tylu sezonach strzelał gole w Polsce

3
tyle razy był królem strzelców

0,63
to jego średnia goli na mecz w ekstraklasie

Remis Legii, wygrana Wisły - o 3. kolejce czytaj tutaj »