Wichniarek już w kłopotach?

Po zaledwie dwóch kolejkach Artur Wichniarek może zacząć obawiać się o miejsce w składzie Herthy. W niedzielę Polak grał 68 minut z Mönchengladbach. Klub z Berlina znów chce wypożyczyć napastnika Liverpoolu Andrija Woronina.
Zczuba.tv: Zobacz asystę Błaszczykowskiego »

Ukrainiec w poprzednich rozgrywkach był jednym z najlepszych graczy Herthy, grając na poziomie wyższym, niż oczekiwano. Był szybki, zdecydowany, agresywny, wszechstronny. Żeby zdobyć 11 bramek, potrzebował tylko 20 spotkań. Klub chciał, by został w Berlinie, ale Liverpool postawił cenę zaporową - zażądał za to 4 mln euro. W Hercie wybrano więc wariant oszczędnościowy - Artura Wichniarka.

Ale Woronin jest niezadowolony z powrotu na Wyspy. Zapowiadał, że ma zamiar walczyć o miejsce w podstawowym składzie, ale Liverpool widzi go najwyżej w roli rezerwowego. Hertha wstępnie ustaliła już warunki z Woroninem, a dyrektor sportowy Michael Preetz jest po rozmowach z kierownictwem Liverpoolu.

Jak wpłynie to na sytuację Polaka? Według założeń taktycznych Favre'a Hertha ma grać w tym sezonie systemem 4-4-2. Wichniarek nie może być pewny miejsca w składzie. Już przed startem rozgrywek w jednym z wywiadów analizował: - To, czy ja będę egzekutorem, czy ktoś inny, nie ma znaczenia. Będzie inaczej niż w Arminii Bielefeld, gdzie wszystko było na moich barkach.

Notowania Polaka w Berlinie są teraz bardzo słabe. I wcale nie dlatego, że jego obecności w składzie nawet nie zauważył brukowiec "Bild". Opisując starania Herthy o Woronina, stwierdził, że w berlińskiej drużynie jest tylko jeden ciekawy napastnik - Rafael. "Bild" ironizował też z tego, iż Wichniarek rozpoczął sezon od przeprosin wobec kibiców za swoją grę w latach 2003-05. Zasugerował, że jeśli będzie grał tak jak przed tygodniem, znów będzie musiał kajać się przed fanami. "Berliner Morgenpost" przypomina przydomki Polaka - m.in. "Król Artur" - i pisze, że Polak potrzebuje bramek, by uciszyć dyskusje kibiców na forach internetowych. A fani już przed tygodniem Wichniarka wygwizdali.

Favre z jednej strony przyznaje, że wierzy, iż Wichniarek będzie zdobywał bramki. - To bardzo ciekawy typ napastnika. Ale potrzebuje jednego - musi czuć się pewniej w zespole. Jeśli tak jest, staje się skuteczny. Musi być skoncentrowany tylko na meczu, a nie swojej roli w zespole.

Ale z drugiej zastanawia się: - Po kilku zmianach w składzie nasz zespół mógłby być mocniejszy.

Inni Polacy w Bundeslidze nie mają takiej niepewności jak Wichniarek. Kuba Błaszczykowski w sobotę zaliczył asystę przy jedynym golu Borussi Dortmund, ale jego zespół został rozgromiony przez HSV Hamburg 4:1. W podstawowym składzie Hannoveru 96 wyszedł Jacek Krzynówek i został uznany za jednego z najbardziej aktywnych w spotkaniu z FSV Mainz.

Najlepszy stadion na świcie ma Borussia Dortmund »