Władze Pobiedzisk witają Ludovica Obraniaka

?Burmistrz miasta i gminy Pobiedziska serdecznie zaprasza pana Ludovica Obraniaka wraz z rodzicami do odwiedzenia rodzinnej miejscowości jego przodków w dowolnym terminie? - eleganckie zaproszenie tej treści przygotowały władze Pobiedzisk - miasteczka koło Poznania, w którym ponad 75 lat temu urodził się dziadek piłkarza.
Zaproszenie chcą wręczyć Obraniakowi przed meczem z Grecją. W planie jest też nadanie honorowego obywatelstwa zawodnikowi.

Pobiedziska leżą 30 km od Poznania. Mieszka w nich niespełna 9 tys. ludzi. - Wiemy o tym, że dziadek Ludovica Obraniaka był przed wojną mieszkańcem naszej miejscowości. Chcemy zatem poznać i uhonorować piłkarza, którego przodkowie stąd pochodzą, ale który na dodatek sprawia wrażenie normalnego i sympatycznego faceta - mówi wiceburmistrz Pobiedzisk Ireneusz Antkowiak. - To także szansa dla naszego miasteczka na to, by o nas usłyszano - nie kryje.

Zaproszenie w językach polskim i francuskim, zapakowane w ozdobną, modrą tubę jest już gotowe. - Wiemy, że Ludovic był emocjonalnie bardzo związany ze swym dziadkiem. Liczymy na to, że zgodzi się przyjechać do nas w odwiedziny - mówią w Pobiedziskach.

Dziadek Ludovica, Zygmunt Obraniak urodził się w Pobiedziskach w 1933 r. Po czterech latach, jako małe dziecko wyjechał z rodzicami do Francji. Tam zamieszkał. Gdy zmarł, Ludovic był małym dzieckiem. Dziadek Zygmunt nigdy nie zrzekł się polskiego obywatelstwa, zatem zgodnie z prawem krwi dziś jego wnuk może je dziedziczyć. - Przygotowaliśmy ministerstwu spraw wewnętrznych wyciągi z naszych ksiąg, potwierdzające fakt, że pan Zygmunt Obraniak urodził się i mieszkał w Polsce, w naszej miejscowości - mówi burmistrz Antkowiak. - Zrobiliśmy to, jak szybko tylko się dało.

Ludwik Obraniak to skarb dla każdej drużyny
Jak Obraniak został Polakiem - czytaj tutaj >