Sport.pl

Liga Europejska: Lech, Legia, Polonia - każdy walczy o swoje

W czwartek rewanże III rundy Ligi Europejskiej. Lech marzy o powtórzeniu sukcesu sprzed roku, Legia chce w końcu zaistnieć w europejskich pucharach, a Polonia walczy o głowę trenera Jacka Grembockiego. Relacje Z czuba i na żywo z meczów polskich drużyn w serwisie Sport.pl od godz. 18.15
Lech po zwycięstwie z Fredrikstad 6:1 awansu może być pewny. Po remisie 1:1 z Broendby w Kopenhadze duże szanse ma Legia. W najgorszej sytuacji jest Polonia, która przegrała pierwszy mecz z NAC Breda 0:1.

Za awans do IV rundy polskie kluby dostaną od UEFA ledwie po 90 tys. euro premii. Jeśli wyeliminują kolejnego rywala i zakwalifikują się do fazy grupowej, zarobią 10 razy więcej. Jeśli komuś uda się powtórzyć ubiegłoroczny sukces Lecha, który dotarł do 1/16 Pucharu UEFA, zarobi 1,66 mln euro. Poznaniacy dostali o 1 mln euro mniej.

Kłopot w tym, że z polskich zespołów szanse na rozstawienie w piątkowym losowaniu ma tylko Lech. Los poznaniaków zależy od wyników innych drużyn. Kluby z Warszawy na rozstawienie szans nie mają i mogą trafić na takie zespoły jak Werder Brema, Villarreal, Roma czy Valencia.

Dla Legii mecz sezonu

- Nie jesteśmy słabsi od Broendby - deklaruje trener Legii Jan Urban przed rewanżem z duńską drużyną. W Kopenhadze było 1:1 i choć wicemistrzom Polski wystarczy do awansu remis 0:0, wszyscy na Łazienkowskiej zapowiadają grę ofensywną. Mecz w czwartek o 20, transmisja w Nsporcie.

To trzecie podejście Urbana do europejskich pucharów. Dwa lata temu jego drużyna została zdyskwalifikowana za zadymy kiboli na meczu z Vetrą Wilno w Pucharze Intertoto. Rok temu odpadła po słabiutkich spotkaniach z FK Moskwa. W tym sezonie miało być inaczej.

Ale znów Legia oprócz rywali przed spotkaniem musi się obawiać zachowania kiboli. Kolejna zadyma na stadionie spowoduje odwieszenie rocznego wykluczenia z europejskich pucharów za mecz z Vetrą. We wtorek klub wydał oświadczenie, w którym zaapelował o pomoc w przeciwstawieniu się "działaniom zmierzającym do wykluczenia Legii z europejskich pucharów". - Nie wyobrażam sobie, by kibicowi mogło na tym zależeć - mówił wczoraj Urban.

Zapewne łatwiej wyobrazić mu sobie to, co może zdarzyć się na boisku. Trener Legii w porównaniu z ligowym meczem przeciwko Zagłębiu w podstawowej jedenastce dokona aż pięciu zmian. Do składu wrócą Mięciel, Roger, Szałachowski, Szala i Kiełbowicz. Liczyć się będzie doświadczenie, bo na ławkę zostaną odesłani Rybus (20 lat), Borysiuk (18), Jędrzejczyk (22), Komorowski (25) i Paluchowski (22). Urban ma jedną wątpliwość - czy wystawiać Rogera kosztem defensywnego pomocnika Borysiuka, który w niedzielę w lidze często odbierał piłkę.

Za wyeliminowanie Broendby legioniści nie otrzymają od klubu premii. - Godne pieniądze są obiecane zawodnikom za wejście do fazy grupowej Ligi Europejskiej - deklaruje prezes klubu Leszek Miklas. - Choć to dopiero początek, my już gramy mecz sezonu - kończy trener Urban. Żeby pierwszy nie okazał się ostatni. W Legii zabraknie kontuzjowanych Choto, Jarzębowskiego i Chinyamy.

Ostatnia szansa Grembockiego. Zastąpi go Smuda?

Mecz w Holandii z NAC Breda to dla trenera Jacka Grembockiego ostatnią szansą na zachowanie posady. Jeśli Polonia odniesie zwycięstwo i awansuje do następnej rundy, dotychczasowy szkoleniowiec ma nadal pełnić swoją funkcję. W przeciwnym wypadku... - Zapis w kontrakcie z Jackiem Grembockim jest jasny: rozwiązujemy umowę po dwóch porażkach i remisie w trzech kolejnych meczach - mówi właściciel "Czarnych Koszul" Józef Wojciechowski.

A Polonia przegrała w niedzielę na inaugurację ekstraklasy z Koroną Kielce aż 0:4, a tydzień temu na Konwiktorskiej w pierwszym meczu III rundy eliminacyjnej LE z NAC Breda 0:1. Nie bardzo w swój zespół i w Grembockiego wierzy prezes Polonii. Nie pojechał do Holandii na rewanż, a w środę spotkał się z jednym z głównych kandydatów na nowego trenera - Franciszkiem Smudą. Bez wiedzy Grembockiego Polonia testowała w środę senegalskiego napastnika Alphę Oumara Sow.

Ale w klubie tlą się jeszcze resztki nadziei. - Niech zawodnicy pokażą, że mają charakter. Niech pokażą, że szanują właściciela, niech zagrają dla niego. Piłkarze wiedzą, że za awans jest solidna premia, powinni dla tego Józka naprawdę zagrać najlepiej jak potrafią. To będzie sprawdzian charakteru i dla nich, i dla trenera - mówi jeden z doradców prezesa "Czarnych Koszul", były prezes PZPN Michał Listkiewicz.

O ile grają w lidze europejskiej?



RundaPremia
I runda eliminacji90 tys. euro
II runda eliminacji90 tys. euro
III runda eliminacji90 tys. euro
IV runda eliminacji90 tys. euro
Faza grupowa1 mln euro
Zwycięstwo w fazie grupowej140 tys. euro
Remis w fazie grupowej70 tys. euro
Awans do 1/16 finału200 tys. euro
Jacek Zieliński: Trudno będzie powtórzyć wynik - czytaj tutaj »


Więcej o: