Sport.pl

Grembocki: Szkoda straconego gola i Mynarza

- Dla mnie od początku faworytem byli Holendrzy. Ale nawet w dziesiątkę graliśmy dobrze i stwarzaliśmy sytuacje - mówił Jacek Grembocki, trener Polonii po przegranym 0:1 meczu trzeciej rundy eliminacyjnej Ligi Europejskiej z NAC Bredą.
Jacek Grembocki, trener Polonii

Dla mnie od początku faworytem byli Holendrzy. Ale nawet w dziesiątkę graliśmy dobrze i stwarzaliśmy sytuacje. Szkoda straconego gola i Radka Mynarza. To jednak dopiero pierwsza połowa. Dużo się może zdarzyć na wyjeździe. Wiemy, że nie możemy stracić w Holandii gola. Nie chciałbym oceniać zachowania Mynarza. Wybrałem Chałbińskiego, bo Kosmalski wraca po kontuzji, a Michał oddał dwa celne strzały.

Robert Maaskant, trener Bredy

Obie drużyny prezentują bardzo podobny poziom, są siebie warte, dlatego mecz był bardzo ciekawy. Kluczowym momentem była czerwona kartka dla Mynarza. Po pierwszym golu powiedzieliśmy, żeby nasi piłkarze byli opanowani. Może mogliśmy strzelić drugiego gola, ale byliśmy zadowoleni z wyniku. Każdy wie, ze zwycięstwo na wyjeździe w pucharach jest bardzo dużo warte.

Jarosław Lato, pomocnik Polonii

Karny był ewidentny. Przeciwnik złapał mnie za koszulkę i obrócił. Nie stoimy na straconej pozycji. Holendrzy stworzyli sobie dwie sytuacje. W rewanżu będą się zupełnie inaczej zachowywać, a my mamy piłkarzy na typową grę z kontry.

Adrian Mierzejewski, pomocnik Polonii

Zabrakło bramki w pierwszych 30 minutach kiedy mieliśmy sporą przewagę. Gdybyśmy ją strzelili nie przegralibyśmy meczu. Wiadomo, że Holendrzy są bardzo zdyscyplinowani taktycznie, świetnie przygotowani fizycznie i nieźli technicznie, ale nie mamy się czego wstydzić. Nie wiem jak byśmhy sobie poradzili w holenderskiej lidze, ale z tym przeciwnikiem wypadliśmy nieźle, nie odstawaliśmy od nich. W rewanżu musimy zagrać ofensywnie. Nie mamy czego bronić.

Polonia ma jeszcze szanse w rewanżu - czytaj tutaj »


Więcej o: