Liga Europejska: Kto zostanie w pucharach?

Broendby - Legia, Fredrikstad - Lech i Polonia - NAC Breda. Trzy polskie kluby grają w czwartek pierwsze mecze III rundy eliminacyjnej do Ligi Europejskiej. Nie pokaże ich żadna telewizja. Relacje na żywo ze wszystkich meczów w Sport.pl od 18:45.
Ekstraklasa.tv: Grembocki nie boi się Holendrów - wideo »

Teoretycznie najtrudniejszego przeciwnika ma Polonia - o godz. 20 rozpocznie się jej pojedynek z ósmym zespołem ligi holenderskiej NAC Breda. Rywal "Czarnych Koszul" dostał się do pucharów dzięki zwycięstwu w barażach, w których pokonał Feyenoord i Groningen. Najbardziej znani piłkarze Bredy to węgierski pomocnik Węgier Csaba Feher, fiński napastnik Joonas Kolkka oraz napastnik z Ghany - najskuteczniejszy w zespole w poprzednim sezonie - Matthew Amoah.

- To przeciwnik do przejścia. Nie jesteśmy faworytem, ale może w tym nasza szansa? - zastanawia się trener Polonii Jacek Grembocki. - Raczej Holendrzy - odpowiedział na pytanie, kto awansuje do następnej rundy, piłkarz innego holenderskiego klubu NEC Nijmegen Arkadiusz Radomski. - Podejrzewam, że NAC zagra w Warszawie o remis, będąc przekonanym, że rewanż na swoim boisku łatwo wygra.

Mecz Polonii z NAC można zobaczyć w internecie na stronach Kuszotv.pl i Ksppolonia.pl.

Broendby - Legia, czyli podobieństwo

Drugi z warszawskich klubów - Legia - chce wreszcie spełnienia w Europie i awansu do fazy grupowej LE. W czterech poprzednich sezonach warszawianie wygrali tylko jeden z ośmiu meczów (z białoruskim Homelem). Po łatwym wyeliminowaniu Olimpi Rustawi w II rundzie w czwartek o godz. 19 zagrają z o niebo trudniejszym rywalem, czyli Broendby. - Chcemy, by tym razem nasza europejska przygoda się udała - mówił trener Jan Urban. Pod jego wodzą Legia odpadała z pucharów z FK Moskwa i Vetrą Wilno.

- Broendby pod wieloma względami przypomina... Legię. Próbuje grać kombinacyjnie, zawodnicy są nieźle wyszkoleni technicznie. Stwarzają sporo okazji, ale grają nieskutecznie. Nie są bardzo agresywni, nie mają zawodników grających na pograniczu faula. Mało mają piłkarzy z dobrymi warunkami fizycznymi, to kolejne podobieństwa do Legii. Szanse na awans są identyczne. To drużyna w naszym zasięgu - mówił trener Urban.

Jego zespół zagra w Kopenhadze bez najlepszego obrońcy Dicksona Choto i najskuteczniejszego napastnika Takesure'a Chinyamy. Obaj są kontuzjowani. Nadzieją jest będący w świetnej formie Sebastian Szałachowski (siedem goli w sparingach i pucharach) oraz Roger Guerreiro, który wraca po dyskwalifikacji za czerwoną kartkę otrzymaną rok temu.

Legia w tym sezonie nie przegrała żadnego meczu (licząc sparingi i puchary), Broendby wygrało tylko jeden.

Legia nie boi się Broendby. 'Grają podobnie do nas'
"Kolejorz" kontra biało-czerwoni

Po awansie do 1/16 finału Pucharu UEFA w poprzednim sezonie, w tym Lech chce przynajmniej powtórki. W czwartek o godz. 19 rozpocznie od meczu z Fredrikstad FK w Norwegii.

Fredrikstad FK to rywal, na potyczkach z którym lechici niewiele mogą zyskać, za to wiele stracić. Jeśli Lech będzie górą, wszyscy powiedzą: "Tak miało być". Jeśli się potknie, wybuchnie awantura niczym w Wiśle po odpadnięciu z Levadią. Dlatego trener Jacek Zieliński na wszelki wypadek mówi: - Proszę obiektywnie spojrzeć na zestaw par. Fredrikstad FK to jeden z trudniejszych rywali, jakich my, zespół rozstawiony [Polonia i Legia rozstawione nie były], mogliśmy wylosować na tym etapie rozgrywek.

- Norwegia kojarzy nam się z topornym futbolem. Tymczasem Fredrikstad gra bardzo urozmaicony atak - relacjonuje analityk Lecha Hubert Małowiejski. Także dlatego, że w składzie ma dwóch piłkarzy latynoskich. Pierwszy to Brazylijczyk Everton, zapewne lepszy od większości napastników polskiej ligi. - Robi we Fredrikstad za gwiazdę. Gdy dostanie piłkę, rzadko ją już komuś oddaje. Ostatnio w lidze strzelił gola po rajdzie przed 30 metrów - mówi Zieliński. Drugi to młody Celso Borges uważany za największą perłę piłki kostarykańskiej.

Gazeta "Fredrikstad Blad" pisze o Lechu z wielkim szacunkiem, jednocześnie bije na alarm z powodu katastrofalnej formy obu norweskich bramkarzy.

Rewanże za tydzień, losowanie par IV rundy eliminacyjnej - w najbliższy piątek.