Sport.pl

Wypadek Felipe Massy. Spokojna noc, kluczowe 48 godzin

Jak podają węgierskie media noc Felipe Massy była spokojna. Najbliższe 48 godzin będzie kluczowe dla stanu zdrowia kierowcy, który uległ wypadkowi w sobotnich kwalifikacjach do GP Węgier. W niedzielnym wyścigu nie wystąpi. Relacja Z czuba i na żywo z zawodów od 14 na Sport.pl
Zobacz wypadek Felipe Massy - Z czuba.tv »

- Stan Felipe Massy jest stabilny. Noc przebiegła dla niego spokojnie. Dziś czekają go badania. Najbliższe 48 godzin będzie kluczowe dla jego stanu zdrowia - poinformował Istvan Bocskai, rzecznik prasowy, który przekazuje informacje o kierowcy Ferrari.

Nieco bardziej optymistyczny jest komunikat wystosowany przez team Ferrari.

- Po sobotniej operacji stan Felipe Massy jest stabilny. Nie było żadnych komplikacji w trakcie nocy. W niedzielę kierowcę czeka tomografia komputerowa, której wyniki dadzą nam więcej informacji - tak brzmi komunikat zespołu Felipe Massy.

Do wypadku Brazylijczyka doszło w końcówce drugiej części sobotnich kwalifikacji. Gdy zbliżał się do zakrętu numer cztery nieoczekiwanie został uderzony w głowę przez metalowy element zgubiony przez jadącego chwilę przed nim Rubensa Barrichello i stracił panowanie nad bolidem. Jego Ferrari wyjechał na pobocze i z prędkością ponad 200 km/godz wbiło się w barierę ochronną ustawioną z opon.

Po przywiezieniu do szpitala, Massa został poddany operacji pękniętej czaszki. Massa ma także rozcięcie na głowie i wstrząśnienie mózgu. Kierowca wciąż znajduje się pod narkozą, z której według sobotnich informacji ma być wybudzony w niedzielę

Relacja z GP Z czuba i na żywo na Sport.pl od 14.

Kosmiczne kokpity nie chronią głowy

Dziennikarz Sport.pl Bartosz Raj przyznaje na swoim blogu, że wypadki, jakie przydarzyły się Surteesowi (młody kierowca, który tydzień temu uległ na torze F2 śmiertelnemu wypadkowi) i Massie mają część wspólną. Zaznacza nawet, że wicemistrz świata mógł w sobotę zginąć na torze Hungaroring.

- Wypadki te udowodniły, że o ile niemal do zera spadło ryzyko śmierci z powodu uderzenia w barierę, tudzież wypadku samochód-samochód, bo kosmiczne konstrukcje kokpitów chronią kierowców wyśmienicie, czego przykładem wyglądający jak wstęp do pogrzebu wypadek Kubicy w Kanadzie, o tyle uderzenie z góry na niechronioną niczym poza kaskiem głowę kierowcy może być śmiertelne - pisze na blogu Bartosz Raj.

F1 nadal niebezpieczna. Gdyby sprężyna uderzyła niżej, Massa już by nie żył...
Więcej o wypadku Felipe Massy czytaj tutaj >


Więcej o: