El. MŚ 2010: Piłkarze Peru grożą bojkotem reprezentacji

Peru może nie wystąpić w odbywających się za miesiąc meczach eliminacji MŚ 2010 z Urugwajem i Wenezuelą. Ok. 500 piłkarzy wysłało do peruwiańskiej federacji (FPF) listy z zapewnieniem, że w tych spotkaniach nie wystąpią
Manoljew z Litexu do PSV >>

Piłkarze mają zamiar lekceważyć powołania do kadry dopóki FPF nie zgodzi się na przeprowadzenie reform, które według zawodników są niezbędne, aby poprawić sytuacją krajowej piłki nożnej.

Peru zajmuje ostatnie miejsce w 10-drużynowej grupie południowoamerykańskiej (CONMEBOL) strefy eliminacyjnej. Ma na koncie 7 pkt przy jednym zwycięstwie po 14 meczach. 5 września powinno zmierzyć się u siebie z Urugwajem, a trzy dni później na wyjeździe z Wenezuelą.

- Rezygnacje stały się ostateczne. Nie będzie więcej odkładania terminów - ogłosił przewodniczący związku piłkarzy (Safap), Fernando Revilla. - To, czy zmienimy zdanie, to inna sprawa - dodał. - Rezygnacje zostaną uchylone, gdy dojdziemy do porozumienia.

Po spotkaniu Safap i FPF Revilla dodał: - Po obu stronach jest wola działania, to dobrze.

- Decyzje mogą zostać zmienione do 20 sierpnia, kiedy to federacja wysyłać będzie powołania dla piłkarzy występujących w ligach zagranicznych - poinformował prawnik Safap, Juan Baldovino. - Oczywiście, jeżeli osiągniemy kompromis - dodał. - Na razie pewna i aktualna jest decyzja o rezygnacji.

- To decyzja pokazująca brak oddania. To zwyczajnie niesłuszne - skomentował krytykowany prezydent FPF, Manuel Burga. - Jeśli dojdzie do sytuacji ekstremalnych, to piłkarze będą tymi, którzy na tym stracą.

Safap i FPF żyją w niezgodzie od miesięcy. Powodem są sprawy, które, według Safap, stały się grabarzem peruwiańskiej piłki nożnej, kiedyś jednej z silniejszych na kontynencie.

Cwierćfinaliści MŚ 1970 ostatnio zagrali w finałach mundialu w Hiszpanii w 1982 r.

Prezydent Safap, Francesco Manassero, powiedział, że jest za wcześnie, by mówić o postępie, ale pewien grunt został podczas piątkowych negocjacji pod te zmiany położony. Głównym problemem peruwiańskich klubów są finanse. Piłkarze często długo czekają na swoje pensje.

- Spotkanie było dobre. Jesteśmy już trochę bliżej tego, co chcemy osiągnąć. Wciąż trzeba jednak rozwiązać kilka spraw - wyznał Manassero. - Te spotkania z federacją i jej chęć wysłuchania nas poprawi peruwiańską piłkę nożną.

- Nie chodzi o zwycięstwo unii czy FPF, chcemy, by wygrał peruwiański futbol - zakończył.