Chelsea pokonała Milan 2:1

Zwycięstwo drużynie Carlo Ancelottiego nad jego byłym klubem dała bramka Rosjanina Juriego Żirkowa w 69. minucie spotkania. Mecz odbył się w ramach turnieju "World Football Challenge".
Londyńczycy objęli prowadzenie już siedem minut po pierwszym gwizdku sędziego. Do bramki Milanu trafił Didier Drogba. Włosi zdołali odpowiedzieć jeszcze przed przerwą za sprawą Clarence Seedorfa, ale wcześniej wyśmienite okazje marnowali Ronaldinho i Pirlo.

Ostatnie słowo należało jednak do londyńczyków. Przy precyzyjnym strzale Żirkowa, z dwudziestu metrów, dobrze spisujący się w przekroju całego spotkania Kalac nie miał żadnych szans.

- To zwycięstwo było nam bardzo potrzebne, bo dzięki takim małym sukcesom budujemy dobrą atmosferę w drużynie - powiedział trener Ancelotti, dla którego wygrana miała osobiste znaczenie, bo jeszcze kilka miesięcy temu pracował z drużyną z Mediolanu.

Mniej powodów do radości miał szkoleniowiec Milanu Leonardo. - Dzisiejszy mecz był specjalny. Nie mam jeszcze obycia na ławce trenerskiej, a granie przeciwko trenerowi, który jest moim dobrym przyjacielem było czymś naprawdę wyjątkowym - powiedział Brazylijczyk.

Mecz na stadionie drużyny NFL Baltimore Ravens obejrzało 71 tysięcy widzów. To już druga porażka mediolańczyków w tej imprezie. Wcześniej przegrali z meksykańskim Club America 1:2.

W sobotę zagrają Milan z Interem, zaś niedzielna konfrontacja Chelsea z ClubAmerica wyłoni triumfatora tygodniowych zawodów.