Ebi Smolarek: Nie rozmawiałem z żadnym hiszpańskim dziennikarzem

- Nie ma co komentować moich rzekomych wypowiedzi dla gazety ?AS?, bo ja z nikim tutaj nie rozmawiałem - mówi Sport.pl Euzebiusz Smolarek.
W poniedziałek "Super Express" napisał, że skrzydłowy reprezentacji Polski zdenerwował prezydenta Racingu złośliwą wypowiedź dla dziennika "AS". Kiedy zapytano Polaka, jak widzi swoją pozycję w Racingu, ten rzekomo odpowiedział: "No cóż, ze mną w składzie zespół zajął szóste miejsce w lidze. Potem poszedłem na wypożyczenie do Boltonu, a Racing stoczył się na dwunastą pozycję".

Według hiszpanskiej gazety piłkarz dodał jeszcze, iż poprawy wymaga klub, a nie on sam. Wściekły prezes Racingu Francisco Pernia tak skomentował wypowiedź Polaka: - Ebi powinien stanąć przed całym zespołem i wytłumaczyć, co miał na myśli. O całą sytuację Sport.pl spytał w poniedziałek po południu samego Ebiego Smolarka.

- To wszystko jest wymyślone. Nie komentuję wypowiedzi prezesa, bo jej nie znam. A poza tym nie rozmawiałem z żadnym hiszpańskim dziennikarzem, więc nie wiem, skąd w ogóle wziął moją wypowiedź - mówi Sport.pl zdziwiony piłkarz.

- Normalnie trenuję z drużyną, jest nowy trener, nie ten, który mnie nie chciał. Mam więc nadzieję, że każdy zawodnik ma identyczne szanse na grę w podstawowej jedenastce. Nie myślę w ogóle o zmianie klubu, to nie wchodzi w rachubę - mówi Sport.pl Smolarek.

Rozmowa z reprezentantem Polski we wtorek w "Gazecie Wyborczej".

Dlaczego Borussia nie chce Lewandowskiego - czytaj tutaj »