Marcel Gromadowski: Będę walczył do końca

- Trochę sceptycznie na to patrzę. Oczywiście, będę walczył do ostatniej chwili, ale przekonany do końca nie jestem - mówi o rywalizacji o miejsce w składzie na najważniejsze turnieje sezonu Marcel Gromadowski.
W czwartkowy wieczór nasza reprezentacja zakończyła swój udział w tegorocznej edycji Ligi Światowej. W dwumeczu Polska-Finlandia. Jednym z najjaśniejszych punktów naszego zespołu był atakujący kadry Marcel Gromadowski, który nie krył radości z długo oczekiwanego zwycięstwa na koniec fazy grupowej.

- Na wyjeździe w Tampere i przed pierwszym meczem z Finami w Polsce chcieliśmy, żeby konfrontacje zakończyły się tak jak wczoraj, czyli zwycięstwem. I w końcu udało się. Było dużo emocji, ale na pewno kibice nie narzekali i nie żałują, że wczoraj, mimo tak późnej pory, pojawili się na hali. Dla nas i dla nich, to miły akcent na zakończenie Ligi Światowej - stwierdził zawodnik pytany o wrażenia po wygranym spotkaniu.

W dwunastu rozegranych meczach trener Castellani próbował wielu zawodników na każdej pozycji. - Każdy dostał swoją szansę, niektórzy tych szans dostali więcej, niektórzy mniej. I każdy z nas starał się tą szansę wykorzystać, bo jest z nas naprawdę ambitna "młodzież".

- Może już nie młodzież (śmiech), ale w każdym razie zawodnicy mniej doświadczeni, ale bardzo ambitni. A już w gestii trenera będzie oceniać, czy te szanse zostały wykorzystane, czy też nie. Poczekajmy jeszcze dwa tygodnie do ogłoszenia "dwunastki" i kiedy ją poznamy, będziemy mogli wszystko przeanalizować.

Jak zawodnik oceni swoją grę w rozgrywkach Ligi Światowej? Trzeba zauważyć, że Gromadowskiego mogliśmy oglądać na parkiecie znacznie rzadziej niż Kubę Jarosza. Czy więc wykorzystał na 100% te możliwości gry, które otrzymał? - Dużo tych szans nie było - przyznaje siatkarz. - W zasadzie zagrałem dwa, prawie pełne mecze - wczoraj i we środę. Te dwa spotkania, co zgodnie podkreślają siatkarscy eksperci i kibice, były w wykonaniu zawodnika Paris Volley bardzo dobre.

- W pierwszym meczu 64% skuteczności, w drugim - równe 50%, ponadto aktywność w bloku, obronie. - Kiedy miałem okazję wyjść na boisko, starałem się zagrać najlepiej, jak mogłem. W każdym razie, jeśli chodzi o moją grę, jeszcze wiele trzeba poprawić. Na pewno dałoby się kilka rzeczy lepiej zrobić - chłodno ocenia swoją postawę.

Rywalizacja o miejsce w "" pomiędzy grającymi na pozycji atakującego Kubą Jaroszem i Marcelem Gromadowskim bardzo interesuje kibiców, tym bardziej w kontekście potwierdzonej oficjalnie nieobecności Mariusza Wlazłego, któremu rehabilitacja nie pozwoli na udział w mistrzostwach Europy ani kwalifikacjach do MŚ w Gdyni.

- Troszkę sceptycznie na to patrzę. Oczywiście, będę walczył do ostatniej chwili, ale przekonany do końca nie jestem - kończy siatkarz pytany o to, czy wierzy, że zdoła wywalczyć sobie miejsce w składzie na najważniejsze imprezy sezonu zaznaczając, że nie chciałby wiele na ten temat mówić.

Więcej w serwisie Reprezentacja.net - czytaj tutaj »