Mark Webber: Spróbuje wygrać wyścig, powalczę z Brawn GP!

W sobotnich kwalifikacjach najlepiej pojechał Mark Webber, który deklaruje, że postara się wygrać swój pierwszy wyścig. Reszta stawki mówi o potrzebnym w niedzielę doświadczeniu i loterii panującej na torze. Nick Heidfeld z kolei marzy o ?deszczu?.
Co powiedzieli inni kierowcy? Sprawdź na F1.pl »

Sobotnie kwalifikacje do GP Niemiec były udane dla Marka Webbera. Australijczyk ruszy w niedzielę z pole position i spróbuje pojechać po swoje pierwsze w karierze zwycięstwo.

- Mam nadzieję że mi się uda, bo ruszam z najlepszej pozycji, aby to osiągnąć. Oczywiście kierowcy Brawna bez wątpienia będą nas naciskali, ale ja nie mogę się już doczekać tej walki. W niedzielę spróbuję wygrać swój pierwszy wyścig! - deklaruje Webber.

Jego najgroźniejszymi rywalami będą kierowcy Brawn GP. Jeden z nich, Rubens Barrichello, podkreśla, że jeżeli warunki na torze będą podobne do tych z soboty, to zadecyduje w głównej mierze doświadczenie.

- Jeśli wyścig odbędzie się w tak samo nieprzewidywalnych warunkach jak sobotnie kwalifikacje, ogromną rolę odegra doświadczenie - zwraca uwagę Barrichello.

Inny z pretendentów do zwycięstwa, Sebastian Vettel, zapytany o swoje szanse w niedzielnym wyścigu odpowiada bez radości.

- Nie wiem. Zobaczymy, jakie warunki będą panowały jutro. Kwalifikacje zamieniały się momentami w loterię, szczególnie w Q2. To była zasługa pogody i przekonamy się, co będzie w niedzielę - mówi rozczarowany Vettel.

Na losowe warunki, które w sobotę towarzyszyły kwalifikacjom, narzekają kierowcy Ferrari.

- Kwalifikacje były w dużej mierze loterią. Warunki cały czas ulegały zmianie. Ciężko ocenić naszą pozycję w stawce. W normalnych warunkach bylibyśmy zapewne nieco wyżej. Jesteśmy dobrej myśli przed niedzielą, mamy dobrą strategię i postaramy się ją maksymalnie wykorzystać Miejsce na podium jest chyba jednak poza naszym zasięgiem - mówili Felipe Massa i Kimi Raikkonen.

Robert Kubica w sobotę był dopiero 16.. Jego kolega z zespołu, Nick Heidfeld, który zajął w sobotę 11. miejsce, chciałby, żeby w niedzielę padało.

- Jedenasta pozycja startowa nie jest w końcu jednak taka zła, no i możemy zatankować dowolną ilość paliwa. Nie miałbym nic przeciwko temu, gdyby jutrzejszy wyścig był "mokry" - mówi Niemiec.