Transfery. Barcelona wyda 100 mln euro?

Joan Laporta krytykował Florentino Pereza za szastanie pieniędzmi. Tymczasem jeśli Barcelonie uda się wykupić Davida Villę z Valencii i Cesca Fabregasa z Arsenalu, to z klubowej kasy ubędzie Katalończykom przeszło 100 mln euro.
Cristiano Ronaldo, Kaka, Karim Benzema - to trzy na razie największe wzmocnienia Realu przed nowym sezonem. Łącznie prawie 200 mln euro. Takie posunięcia madryckiego klubu głośno krytykował prezydent FC Barcelony Joan Laporta.

Tymczasem, jeśli Barcelonie uda się podpisać kontrakty z Davidem Villą i Ceskiem Fabregasem, to Kataloński klub wyda na nich ponad 100 mln euro.

Laporta wyraził ostatnio nadzieję, że Fabregas powróci na Camp Nou. Zdaniem angielskich mediów taki transfer jest możliwy, ale Barca musiałaby zapłacić za Hiszpana ok. 50 mln euro.

Drugim wielkim celem katalońskiego klubu jest David Villa. Będący w fantastycznej formie napastnik Valencii również nie będzie tani. Prasa w Hiszpanii pisze o 40 mln euro plus dodatku złożonym z dwóch piłkarzy: Keirssona i Martinna Caceresa.

Z tym pierwszym Barcelona jeszcze kontraktu nie podpisała. Na razie przebywa on na przedsezonowym zgrupowaniu i jeżeli się sprawdzi, to zostanie wykupiony z brazylijskiego Palmeiras. Cena: 15 mln euro.

W sumie transfeyr Villi i Fabregasa kosztowałyby Barcelonę ponad 100 mln euro. I jak to by się miało do krytycznej wobec Realu polityki Joana Laporty?

Trzeciak: Barcelona ma dylemat Eto'o. On jest niezrównoważony