Korol w Henley

Adam Korol i jego koledzy z wioślarskiej czwórki podwójnej wystartują w prestiżowych regatach w Henley. - To zawody jedyne w swoim rodzaju - mówi zawodnik AZS AWFiS Gdańsk
Korol, Marek Kolbowicz, Konrad Wasielewski (AZS AWF Szczecin) i Michał Jeliński (AZS AWF Gorzów) regaty w Henley wygrywali już dwukrotnie - w 2005 i 2007 r. (Korol i Kolbowicz z innymi partnerami wygrali tam również w 2003 r). Teraz chcą ustrzelić hat tricka. - Powalczymy o zwycięstwo, choć przede wszystkim znów napawać będziemy się niesamowitą atmosferą tych zawodów - podkreśla Korol.

Regaty w Henley (ich pierwsza edycja odbyła się w 1839 roku!) od innych zawodów wioślarskich odróżnia niezwykła oprawa. W każdym wyścigu rywalizują tylko dwie osady na torach oddzielonych od siebie belkami. Z kolei po bokach akwenu panuje nieustanny ruch, a wokół łodzi pływają dziesiątki stateczków i łódeczek wypełnionych kibicami, którzy głośno dopingują wszystkich startujących. Ostatnie ćwierć mili zawodnicy pokonują w dostojnym towarzystwie. - Wtedy zaczynają się trybuny dla VIP-ów, na których obowiązuje specjalna etykieta: panowie muszą być pod krawatem, a panie w kapeluszach. Ot, angielska tradycja - śmieje się Korol. Wyścigowi czwórek podwójnych nazywane są The Queen Mother Challenge Cup, czyli wioślarze walczą o Puchar Królowej Matki.

Dla Polaków będzie to ostatni występ przed mistrzostwami świata, które w tym roku odbędą się w Poznaniu (23-30 sierpnia).