Mikko Hirvonen: Formuła 1? Rajdy są bardziej ekscytujące

Nie miałem okazji jechać bolidem F1, ale nie uważam tego za wielką stratę. Nigdy nie interesowały mnie wyścigi na torach. Otwarte trasy są zdecydowanie ciekawsze - mówi Mikko Hirvonen (BP Ford Abu Dhabi), zwycięzca Rajdu Polski i aktualny lider klasyfikacji kierowców w rajdowych mistrzostwach świata.
Wielu kierowców mówiło, że Rajd Polski był jednym z najtrudniejszych w sezonie? Jaki ten rajd był dla Pana?

Dla mnie był jednym z najbardziej ekscytujących. Rzeczywiście rajd był bardzo trudny, ale ja uwielbiam takie szybkie drogi. Trasa przypominała mi odcinki w Finlandii, dlatego czułem się na nich bardzo dobrze.

Wiedział Pan jak trzeba jechać po takich trasach.

Tak, ale dla wszystkich kierowców spoza Polski to był zupełnie nowy rajd. Wszyscy widzieliśmy co przydarzyło się Sebastienowi Loebowi. Było bardzo łatwo popełnić błąd. Trudno więc powiedzieć, czy mieliśmy jakąś przewagę.

Jeden z polskich kierowców mówił przed rajdem, że widzi strach w oczach zagranicznych zawodników. Było niebezpiecznie?

Nie było tak strasznie. W Finlandii jeździmy prawie tak szybko jak w Polsce, ale wszędzie wokół odcinków są drzewa. Jeśli popełnisz błąd, lądujesz na drzewie. W Polsce wyglądało to inaczej, bo wypadnięcie z trasy nie było tak niebezpieczne.

Inny polski kierowca Krzysztof Hołowczyc jechał Fordem Focusem, przygotowanym przez Pański zespół. On znał te trasy doskonale. Czy pomógł Panu w przygotowaniach do rajdu?

Spotkałem go tylko na krótko przed odcinkami testowymi, ale niestety nie miałem okazji żeby z nim porozmawiać. Hołowczyc wykonał świetną robotę, pojechał fantastycznie.

Jak Pan ocenia organizację rajdu? To pierwsze tak duże zawody w Polsce od 37 lat.

Organizacja stała na wysokim poziomie. Dobrze przygotowano strefy dla kibiców. Poza tym nie musieliśmy stać w korkach, co bardzo nam pomogło. Kibice też byli fantastyczni. Oczywiście jakieś drobne błędy się zdarzały, ale cała impreza była naprawdę udana. Chciałbym tu pojechać jeszcze raz.

Po wygranej w Rajdzie Polski został Pan nowym liderem klasyfikacji kierowców. Wierzy Pan, że jest Pan w stanie zabrać tytuł Sebastienowi Loebowi?

Trzy rajdy temu byłem daleko z tyłu, teraz znowu mam szansę. Sebastien jednak wciąż jest znakomitym kierowcą. W każdym kolejnym rajdzie dam z siebie wszystko i zobaczymy czy to wystarczy.

Jak przygotowuje się Pan do sezonu i kolejnych rajdów?

Nie mam jakichś specjalnych metod. Po prostu testujemy nowe rozwiązania. Muszę dbać o dobrą formę, regularnie trenować. Równie ważny jest odpoczynek.

Fińscy kierowcy od lat są w czołówce rajdów. To kwestia naturalnego talentu, a może najlepszych tras?

Wszystkie te sprawy są bardzo ważne. To nasz narodowy sport. Anglicy mają piłkarzy i krykiecistów, Finowie mają kierowców. Jeszcze jedno - organizujemy bardzo dużo zawodów, na które zgłasza się wielu zawodników. Dlatego zawsze kilku z nich jest w światowej czołówce.

Pan usiadł za kierownicą już w wieku pięciu lat...

To prawda. Moje rodzinne okolice przypominają krajobrazy w Polsce, to co widziałem podczas rajdu. Mieszkaliśmy nad jeziorem. Kiedy zamarzało, ojciec sadzał mnie za kierownicą i uczył. Jazda po oblodzonej trasie sprawiała nam wielką frajdę. Potrafiliśmy się ścigać przez cały weekend.

Myśli Pan, że pewnego dnia rajdy mogą się Panu znudzić?

Wątpię. Każda chwila daje mi wielką radość. Kiedy siadam za kierownicą, chcę po prostu jechać jak najszybciej. Uwielbiam to i nie sądzę, żeby mi się to kiedykolwiek znudziło.

W ostatnich latach zmieniły się nieco przepisy w rajdach. Jaka zmiana była najbardziej istotna dla Pana?

Czołówka rajdu już nie startuje w odwróconej kolejności i dla mnie właśnie to robi największą różnicę. Nie podoba mi się to, bo zmusza do zmiany taktyki na cały rajd.

To trudny czas dla sportów motorowych. Ford, dzięki sponsorom (m.in. Castrol, BP, Abu Dhabi) utrzymał zespół w mistrzostwach WRC, ale udało się to tylko dwóm ekipom fabrycznym. Jak Pan widzi przyszłość tego sportu?

Jestem przekonany, że przetrwamy kryzys. Zmieniliśmy regulacje i to powinno przyciągnąć nowych producentów. Na pewno w przyszłości zobaczymy więcej samochodów i większą rywalizację. FIA już zatwierdziła, że w od sezonu 2011 będziemy jeździć z silnikami o pojemności 1,6 litra. To dobra wiadomość.

Sebastien Loeb brał latem udział w testach Formuły 1. Chciałby Pan spróbować swoich sił w bolidzie?

Nie miałem okazji jechać bolidem, ale nie uważam tego za wielką stratę. Nigdy nie interesowały mnie wyścigi na torach. Otwarte trasy są zdecydowanie ciekawsze.

Robert Kubica z kolei kilka razy powtarzał, że chciałby wystartować w rajdzie. Czy taki kierowca miałby szanse?

W kilku fińskich rajdach startował Kimi Raikkonen i był zaskakująco dobry. Kubica to urodzony kierowca, więc poradziłby sobie w rajdach, ale trudno byłoby mu wejść na najwyższy poziom. Samochód rajdowy ma inne ustawienia. Kierowcom F1 trudno byłoby je opanować. Poza tym trasę przed startem widzi się tylko dwa razy. To duże wyzwanie.