Mecz Radwańskiej wielkim wydarzeniem w... Chinach

Chinka Na Li uważa, że faworytką sobotniego meczu III rundy jest Agnieszka Radwańska. - Ona będzie bardzo groźna - odpowiada Polka naszemu specjalnemu wysłannikowi Jakubowi Ciastoniowi. Relacja Z Czuba i na żywo na portalu Sport.pl
O Wimbledonie czytaj też na blogu Jakuba Ciastonia »

O ile deszcz nie pokrzyżuje planów, Radwańska zagra dziś o 1/8 finału z Chinką Na Li (WTA 18). Początek meczu ok. 15:30 - 16. W II rundzie Polka spędziła na korcie blisko pięć godzin (razem z meczem deblowym). W piątek odpoczywała, choć była też na godzinnym treningu. - Li to trudna rywalka. Zapowiada się ciężki mecz - podkreśliła.

Li to druga rakieta Chin, po Jie Zheng (WTA 16). Ale zeszłoroczna półfinalistka Wimbledonu już odpadła. - Li jest jedyną rodaczką, która została. Mecze śledzi dużo kibiców, bo w telewizji zaczynają się u nas o 6 wieczorem. Spotkanie z Radwańską na pewno będzie wydarzeniem - opowiada Chen Jing, dziennikarka "Oriental Sports Daily" z Szanghaju. Li po swoim zwycięstwie nad Białorusinką Olgą Goworcową powiedziała, że obawia się Radwańskiej. - Podkreśliła, że nie jest faworytką, ale postara się o niespodziankę. Największym jej atutem są szybkie nogi, serwis i forhend. Chinki, jak wszystkie Azjatki, najlepiej czują się na trawie, bo są filigranowe i łatwo im się schylać do nisko odbijających się piłek - podkreśla Jing.

Choć na oficjalnej internetowej stronie WTA jako miejsce zamieszkania Li figuruje Wuhan, to 27-letnia tenisistka przeniosła się ostatnio do Niemiec. - Często łapie kontuzje, a tam ma dobrych lekarzy - mówi chińska dziennikarka. Cały 2005 r. straciła, lecząc bark, w 2007 r. nie grała przez żebra. Ta sama kontuzja wyeliminowała Li z turnieju w Eastbourne. Poddała mecz, gdy przegrywała 1:3 z Radwańską. Teraz jest w dobrej formie - na Wimbledonie nie straciła seta. Przed Eastbourne doszła do finału w Birmingham. Jedyny pełny mecz Li z Radwańską zagrała w marcu w Monterrey - Chinka wygrała 7:6 (7-5), 4:6, 6:0.

Bukmacherzy stawiają na Radwańską. Za jednego funta wpłaconego na zwycięstwo Polki, oddadzą 65 pensów. Za wygraną Li nagroda wynosi 1,1 funta.

Siostry Williams i... długo, długo nic »