Fizjoterapeutka Man U: Gdyby George Best prowadził się lepiej, grałby dużo dłużej

- Nastolatek, który pali papierosy ma mniejszą szansę by grać na wysokim poziomie gdy będzie dorosłym piłkarzem - mówi Amanda Johnson, główny fizjoterapeuta w Akademii Piłkarskiej Manchesteru United.
Kuba Dybalski: Jak ważna jest rola lekarzy i fizjoterapeutów we współczesnym futbolu?

Amanda Johnson: To ważne elementy zespołu. Trenerzy darzą nas dużym szacunkiem i zawsze biorą pod uwagę nasze rady. To niezbędne, by grać na wysokim poziomie.

Zdarza się czasem, że lekarz powie Alexowi Fergusonowi "ten piłkarz jest bez formy i nie powinien grać" i on nie wystawi go w meczu?

- Nie wyobrażam sobie sytuacji by zawodnik bez formy był brany pod uwagę przy ustalaniu składu. Jeśli według lekarza nie powinien grać, to menadżer na pewno weźmie to pod uwagę.

Organizmy sportowców różnią się od organizmów zwykłych ludzi. Np. lekkoatleci czy pływacy musza mieć pojemniejsze płuca. Czy w przypadku piłkarzy jest tak samo i czy istnieje wzorzec idealnego piłkarza?

- Na każdej pozycji potrzebny jest piłkarz z nieco innymi warunkami fizycznymi. Bramkarz albo środkowy obrońca powinien być wysoki. Ale wśród pomocników czy napastników jest wielu piłkarzy którzy nie imponują warunkami fizycznymi. Kaka jest dość wątły. Maradona był bardzo niskim piłkarzem. W Manchesterze kimś takim jest Paul Scholes, który nie jest mocarzem a przez wiele lat był podporą drugiej linii zespołu i jednym z najlepszych na świecie. Kiedy chłopcy rosną, trzeba kontrolować w jaki sposób to się dzieje, bo ma to wpływ na ich grę na danej pozycji.

Czy badacie organizmy młodych chłopaków, pod kątem tego czy w przyszłości rozwiną?

- Sprawdzamy różne aspekty ich wzrostu i ogólnego rozwoju. Ale czasem nawet jeśli dziś wygląda na to, że nie będą gwiazdami futbolu, to za kilka lat może się okazać, że rozwijają się doskonale. Dlatego to nie jest łatwe ocenić potencjał tak młodego zawodnika. Regularnie ich mierzymy i ważymy. Najmłodsi przechodzą takie badania kilka razy w roku. Starsi, w wieku 11-16 lat, w każdym miesiącu. Takie badania są niezbędne, bo chłopcy którzy rosną i często grają w piłkę są bardzo podatni na kontuzje. Z drugiej strony jeśli grają w piłkę i jednocześnie się uczą to mogą być zmęczeni. Te wszystkie informację są ważne dla ich trenera, który musi wiedzieć, czy jego podopieczni nie trenuje zbyt ciężko.

Ilu chłopaków trenuje w Akademii Manchesteru United?

- Mamy grupę dla każdego rocznika chłopców w wieku od 9 do 16 lat. W grupie najmłodszych trenuje ok. 30 chłopców. W starszym roczniku ok. 25, a w tych od 11 lat. ok. 20 chłopców w każdej grupie.

Ile dzieci próbuje co roku dostać się do Akademii Manchesteru United?

- Możemy przyjąć tylko 30-cioro dzieci. W Anglii jest limit dzieci, które można przyjąć do rocznika. Oczywiście jeśli znajdziemy jakiegoś świetnego dziesięciolatka to możemy go dołączyć do akademii, ale potem to się zdarza rzadko. Według przepisów w od 12 lat grupy mogą liczyć najwyżej 20 chłopców. Dlatego trzeba się bardzo mocno zastanowić czy znajdzie się miejsce nawet dla świetnego dwunastolatka, bo nie mamy pewności czy jak dorośnie, to też będzie taki dobry.

Ilu z nich gra później w Premier League i Football League?

- Podpisujemy kontrakty z ok. 75% młodych piłkarzy którzy w wieku 16 lat kończą Akademię. Ale sportowa edukacja, którą przechodzą w Manchesterze pozwala nawet tym, z którymi nie podpiszemy kontraktu, grac później w innych klubach. Ale do pierwszej drużyny Manchesteru awansuje jeden, może dwóch z każdego rocznika.

Dwa lata temu głośny był przypadek 9-letniego Rhaina Davisa, z Australii, który trafił do szkółki Manchesteru po tym jak jego popisy piłkarskie można było oglądać w internecie. Czy to w ogóle możliwe by w tak młodym wieku ocenić piłkarski potencjał i sprowadzać chłopca aż z Australii?

- Nie. Nie da się przewidzieć, że będzie gwiazdą. Rhain prezentował się bardzo dobrze wśród rówieśników, ale w tym roczniku przyjęliśmy wielu dobrze grających chłopców i na ich tle nie wyróżnia się jakoś szczególnie. Cały czas jest zresztą z nami. Jesteśmy ograniczeni jeśli chodzi o "pozyskiwanie" nowych chłopców, bo przecież oni chodzą do różnych szkół, a my możemy im zaproponować tylko kilka godzin zajęć w tygodniu. Rodzice Rhaina przenieśli się z Australii do Anglii z wielu powodów. Stwierdzenie, ze przeprowadzili się na drugi koniec świata tylko po to by ich syn grał w Manchesterze United to przesada.

Co jeśli nagle okazuje się, że w Kanadzie, czy gdzieś w Afryce jest genialny 10-ciolatek?

- Nie możemy go sprowadzić jak dorosłego piłkarza, bo to wbrew angielskim i europejskim regulacjom. Jeśli taki piłkarz ma poniżej 16 lat nie mamy prawa go sprowadzić.

A załóżmy że geniusz narodzi się w Europie. Czy możecie jemu zaproponować szkołę, a rodzicom pracę tylko po to, by przyjechał do szkółki Manchesteru?

- Nie postępujemy w ten sposób. Jeśli jakiś z innego kraju wpadnie nam w oko to śledzimy jego karierę aż skończy 16 lat. Wtedy można zaproponować mu kontrakt.

W Legii Warszawa jest bardzo utalentowany 19-latek, Maciej Rybus, który jednak pali papierosy. Czy w Manchesterze czekała by go za to kara?

- Nie. Wszystko polega na edukacji młodych piłkarzy. Oni zdają sobie sprawę, że nie byliby w stanie trenować i grać na wysokim poziomie w Manchesterze jeśli paliliby papierosy. Nastolatek, który pali papierosy ma mniejszą szansę by grać na wysokim poziomie gdy będzie dorosłym piłkarzem.

Wiadomo, że papierosy szkodzą, ale jaki mają wpływ na młodego piłkarza?

- Zdarzają się tacy, którzy palą, ale to bardzo, bardzo rzadkie przypadki. Palenie skraca oddech, powoduje problemy z rozwojem płuc. Dlatego taki piłkarz nie jest w stanie grać na najwyższym poziomie.

Można stwierdzić co traci piłkarz z każdym wypalonym papierosem?

- To dość trudne, papierosy w różny sposób wpływają na organizmy różnych piłkarzy. Ale to bardzo rzadkie, by palący piłkarz mógł bez problemu biegać przez 90 minut w meczu. Teraz jest powszechny trend by raczej rzucać palenie, ale jeśli któryś z piłkarzy jednak pali, to jest to błąd wychowawczy, popełniony wcześniej.

Jak często nastolatek z akademii Manchesteru United może iść do McDonalds? A jeśli zje hamburgera, czy wypije piwo to czy wiecie o tym np. z badań?

- Nie sprawujemy kontroli nad każdym krokiem naszych zawodników. Nie jesteśmy policją. Wiadomo, że dzieci lubią chodzić do McDonalds. możemy tylko polegać na radach, które dajemy im w klubie. Oczywiście mówimy im o zasadach zdrowego odżywiania.

Czy każdy rocznik ma specjalną dietę? A może opracowujecie zasady odżywiania dla każdego z chłopców?

- Nie. Uczymy ich zdrowego odżywiania się i mówimy co powinien jeść sportowiec. Ale nie ma takiej sytuacji, że mówimy "ty nie możesz jeść tego, a ty tamtego". Oczywiście zbyt duża liczba hamburgerów nie jest wskazana. Musimy polegać na rodzicach bo to przecież oni głównie decydują co je ich dziecko.

Rodzice trzymają się waszych wskazówek?

- Z tym bywa różnie. Jeśli rodzice lubią jedzenie z fast-foodów to trudno wytłumaczyć dzieciom, by tego nie jadły.

George Best nie prowadził zdrowego trybu życia, a mimo to był jednym z najlepszych piłkarzy świata. Są tacy zawodnicy, którzy będą w formie nieważne co by robili?

- Best, a także Paul Gascoine ładowali w siebie mnóstwo alkoholu, i byli na szczycie, ale przez krótki czas. Best zakończył karierę przed trzydziestką. A w dzisiejszym futbolu piłkarze grają bardzo długo. David Beckham wciąż gra dla Anglii a jest sporo po trzydziestce. Edwin van der Sar ma prawie 39 lat. Best gdyby się lepiej prowadził grałby dużo dłużej. W swoich czasach nie był wyjątkiem. Istniała "kultura picia" wśród piłkarzy. Ale dzisiaj, na najwyższym poziomie już tego nie ma, bo piłkarze wiedzą, że jeśli nie będą dbali o swój organizm to ich kariera potrwa krótko. Czasami słyszy się takie historie z udziałem piłkarzy Premier League, ale bardzo rzadko.

Amanda Johnson jest głównym fizjoterapeutą w Akademii Piłkarskiej Manchesteru United, w której podnoszą swoje umiejętności chłopcy w wieku 9-16 lat. Jest odpowiedzialna za opiekę medyczną nad młodymi piłkarzami, a także za monitorowanie postępów w piłkarskim rozwoju chłopców grających w Akademii.

Ribery jest za stary na Manchester United? - czytaj tutaj »