Basket z Mrozikiem, Czarni bez Okorna

Energa Czarni Słupsk szuka trenera. Klub nie przedłużył umowy z ostatnim szkoleniowcem - Gasperem Okornem. Nowego trenera mają koszykarze Banku BPS Basket Kwidzyn
Słoweński szkoleniowiec przejął drużynę Czarnych w trakcie sezonu 2008/2009. Miał ratować zespół, który był w rozsypce, nie tylko ze względów sportowych. Okorn przychodził do drużyny z łatką szkoleniowca, który - tak jak jego rodacy Andriej Urlep czy Saso Filipovski - może poprowadzić swój zespół nawet do finału rozgrywek Polskiej Ligi Koszykówki. Nie udało się. Praca Okorna zakończyła się walką o brązowy medal, którą Czarni przegrali z Anwilem Włocławek. Mimo to czwartą pozycję Czarnych w lidze należy traktować jako sukces, gdyż słupszczanie uplasowali się tuż za wielką trójką ligi (Asseco Prokom Sopot, Turów Zgorzelec i Anwil). Dlaczego więc z Okornem nie podpisano nowej umowy? - Z dwóch powodów. Po pierwsze - wymagania finansowe trenera, po drugie - fakt, że chciał on prowadzić drużynę, która zagra w europejskich pucharach. Musimy nieznacznie zredukować budżet klubu (o ok. 5 proc.), a trzeba jeszcze pamiętać, że od nowego sezonu musimy wpłacić do PLK ok. 170 tys. zł [koszty sędziowania ok. 120 tys., licencja 50 tys. - red.]. Z tego względu na dzień dzisiejszy nie myślmy o grze w pucharach. Jeżeli jednak uda nam się pozyskać dodatkowe pieniądze, wówczas nie wykluczamy występów pucharowych - tłumaczy prezes Czarnych Andrzej Twardowski. Prezes dodaje także, że prowadzi rozmowy z kilkoma kandydatami, ale ich nazwisk nie może zdradzić. W zespole Czarnych nie ma też zakontraktowanego żadnego koszykarza, ponieważ wszyscy gracze z minionego sezonu mieli umowy tylko do końca rozgrywek.

Nowym szkoleniowcem Basketu został natomiast Paweł Mrozik. Dla 30-letniego trenera będzie to debiut w PLK. Ostatnio pracował jako asystent trenera na Uniwersytecie Valparaiso w USA, którego zespół występował w akademickiej lidze NCAA. Tym samym wiadomo, że w Kwidzynie nie zobaczymy już Urlepa, który prawdopodobnie zostanie zatrudniony w Zgorzelcu.