Sport.pl

Szef Moto GP zaprzecza, że zrobi drugą Formułę 1

Szef Dorna Sports Carmelo Ezpeleta zaprzecza pojawiającym się pogłoskom sugerującym, że mógłby włączyć się w spór pomiędzy FOTA i FIA. Jeśli powstanie druga Formuła 1, to bez niego.
Cały czas toczy się spór o przyszłość Formuły 1. Do przyszłego sezonu zgłosiły się jedynie dwa teamy: Williams i Force India. Pozostałe zespoły zrzeszone w FOTA uzależniają swój start od zniesienia przepisu nakładającego ograniczenia budżetowe wysokości 40 milionów funtów.

Czas zgłoszeń do nowego sezonu upływa w piątek. Prezydent FIA Max Mosley przesłał do ośmiu zespołów Formuły 1 ostry list, w którym napisał, że jeśli chcą rozmawiać o zmianie przepisów na przyszły sezon, muszą zmienić swoje zgłoszenia na bezwarunkowe. Na odpowiedź oczekuje do dzisiaj, do końca dnia pracy

Jeśli FIA i FOTA nie osiągną porozumienia, może dojść do utworzenia konkurencyjnego cyklu zawodów. Hiszpańskie media doniosły dziś, ze organizacji mogłaby podjąć się firma Dorna Sports, właściciel praw do cyklu Moto GP. Wszystko wskazuje jednak na to, że jest to jedynie próba wzmocnienia swojej pozycji w negocjacjach z FIA przez FOTA. Ezpeleta zaprzeczył, że miałby zamiar zrobić cokolwiek poza MotoGP. Bliski współpracownik Ezpelety powiedział Crash.net, że Hiszpan podziwia Berniego Ecclestone'a i nigdy nie będzie działał przeciwko niemu. Ma też wobec niego dług wdzięczności - Anglik pomógł Ezpelecie odzyskać kontrolę nad MotoGP, kiedy IRTA (Międzynarodowa Federacja Wyścigów Szosowych) chciało rozbić cykl w 1990 roku. Tymczasem pojawiło się dwóch kolejnych kandydatów do poprowadzenia "nowej Formuły 1". To Jaime Alguersuari, ojciec kierowcy Renault World Series, zaangażowany w organizację Rajdu Dakar i wielu innych zawodów motoryzacyjnych orazJuan Pareja, w przeszłości związany z Formułą 3.



Będzie konkurencyjna Formuła 1? »