Sport.pl

Wojciech Fibak: Federer miał głowę już pod toporem

- Roger Federer walczył sam ze sobą. Zasłużył na zwycięstwo w Paryżu, bo od pięciu lat był numerem dwa na nawierzchni ziemnej - mówi portalowi Sport.pl Wojciech Fibak, najsłynniejszy polski tenisista. Roger Federer pokonał Robina Soderlinga 6:1, 7:6 (7-1), 6:4 i po raz pierwszy wygrał French Open. Wyrównał rekord Pete'a Samprasa 14 zwycięstw w Wielkim Szlemie.
Federer wygrywa Roland Garros - zobacz na Zczuba.tv  »

- W finale Soderling miał niewiele do powiedzenia, bo było wilgotno, piłki zrobiły się ciężkie. Mniej urozmaicony technicznie i mniej zwrotny tenis Szweda sprowadził go w tych warunkach do poziomu przeciętnego gracza - relacjonuje Fibak, który trzy raz był ćwierćfinalistą w turniejach wielkoszlemowych.

Jak kibic atakuje Federera zobacz na Zczuba.tv  »

- Nadal padł tym razem ofiarą kalendarza startów, niepotrzebnie zagrał w Madrycie na wysokości 700 m npm, ten turniej go rozregulował. Szwajcar umiał wykorzystać porażkę Hiszpana, a łatwo przecież nie było, bo w meczu z Haasem miał już głowę pod toporem - dodaje były zawodnik.

Dzięki niedzielnej wygranej Federer przeszedł do historii tenisa, bo skompletował już tzw. Karierowego Wielkiego Szlema, czyli wygrał we wszystkich najważniejszych turniejach: Australian Open, French Open, Wimbledon i US Open. Wyrównał też rekord triumfów w turniejach wielkoszlemowych. - Zwycięstwo Rogera jest historyczne, niezwykle ważne, sam byłem wzruszony. Czy Federer jest tenisistą wszech czasów? Byłbym ostrożny. Rozmawiałem m.in. z Borgiem, McEnroe, innymi graczami i wszyscy się zgadzają, że Federer jest geniuszem, ale największy był jednak Rod Laver. Australijczyk był skrzywdzony, bo przez sześć lat nie mógł grać w turniejach. Byłby w stanie zdobyć nawet 30 Szlemów - przekonuje Fibak.

- Sampras wygrał siedem razy Wimbledon, ale miał za rywali Beckera, Raftera, Sticha, Edberga, czy Ivanisevicia. Federer nie ma dziś właściwie konkurencji ze strony ofensywnych graczy. Sam przestaje coraz bardziej chodzić do siatki. Jest ofensywny, ale coraz bardziej z głębi kortu - kończy analizując styl gry Szwajcara.

Finał French Open:

Roger Federer - Robin Soderling 6:1, 7:6, 6:4

Kuzniecowa wygrała French Open - czytaj tutaj »


Federer wygrał historyczny finał - czytaj tutaj »


Więcej o: