SIDEn: dwa kluby w Toruniu to wielki problem

Piotr Barański, prezes II-ligowych koszykarzy SIDEn: - Jeśli okaże się, że w Toruniu uda się zebrać chętnych do stworzenia nowego klubu gotowego do kupna miejsca w ekstraklasie, dla nas będzie oznaczało to wielkie kłopoty.
Barański jest zaniepokojony ostatnimi pomysłami kilku działaczy z Torunia i okolic oraz znanej agencji marketingu sportowego Ciszewski. Ta grupa planuje stworzenie w mieście nowego zespołu koszykarskiego. Według naszych ustaleń ma już zebraną część 2-milionowego budżetu, który jest niezbędny do tego, by starać się o tzw. dziką kartę uprawniającą do gry w ekstraklasie. Według Wojciecha Majerana, dyrektora agencji Ciszewski, w przyszłym tygodniu działacze i przedstawiciele firmy mają spotkać się z prezydentem Torunia by omówić warunki ewentualnej współpracy.

Plany budowy drużyny mogą storpedować funkcjonowanie zespołu SIDEn. II-ligowy zespół jest utrzymywany głównie dzięki tytularnemu sponsorowi. Skupia kilkunastu torunian grających w podstawowym składzie, a o kilku sezonów stopniowo rozbudowuje grupy młodzieżowe. Teraz to kilkadziesiąt nastolatków. Według planów, w ciągu kilku najbliższych sezonów mają być w czołówce juniorów w kraju.

- Gdyby powstał nowy klub w Toruniu, zachwiałoby to nami - przyznaje Barański. - Siła jest w jedności - dodaje.

Podobny problem jest np. w Warszawie, gdzie w ekstraklasie mają w tym sezonie występować dwa stołeczne zespoły: Polonia i Polonia 2011 założona przez byłego gracza toruńskiego AZS Waltera Jeklina. Wspólnie byłyby wyjątkowo silne. Ale konflikt między sponsorami i kierownictwem obu ekip powoduje, że prawdopodobnie będą ze sobą rywalizować.