Kaka, Cristiano Ronaldo, Ribery... - to będzie lato transferowych hitów

80 mln euro za zakończenie epopei transferowej o Cristiano Ronaldo przechodzącym z Manchesteru do Realu, niewiele mniej za transfer Kaki. Szykuje się gorące transferowe lato w najsilniejszych ligach europejskich. W rolach głównych te same drużyny, rywalizujące o tych samych zawodników. Oto lista 10 najgorętszych nazwisk tego okienka transferowego
Kto da milion euro za gwiazdę Ekstraklasy? »

Do Realu Madryt wrócił "galaktyczny" Florentino Perez, który obiecuje, że wraz z nim wrócą wielkie nazwiska. Carlo Ancelotti przedstawi swoją wizję Chelsea, a "czarnym koniem" może być Portsmouth z nowym właścicielem - szejkiem z Dubaju - które także nie będzie próżnować. Na transferowym rynku namieszać może też z wiadomych względów Manchester City. Jedno jest pewne - w lecie będzie się działo. Przedstawiamy 10 najważniejszych nazwisk tego okienka transferowego.

Kaka - 65-75 mln euro

W zeszłą środę "Corriere dello Sport" napisało, że Kaka będzie do wzięcia za 65 mln euro, gdyż Milan chce załatać dziurę budżetową. Kilka dni później dobrze poinformowane hiszpańskie radio "Cadena Ser" podało, że Brazylijczyk właściwie już został zawodnikiem Realu, a jego prezentacja na Santiago Bernabeu odbędzie się w czwartek 4 czerwca. "Cadena Ser" ogłosiło też, że 2 czerwca nowym trenerem "Królewskich" zostanie Manuel Pellegrini z Villarrealu. W tym przypadku radio miało rację. Czy tak samo będzie w przypadku Kaki?

Według innych doniesień, gdy przenosiny zawodnika były już prawie dogadane, do gry włączyła się Chelsea, oferując w środę wieczorem 73,5 mln euro, co skłoniło Milan do ponownego przemyślenia sprawy.

- Nie ma o czym mówić, zostaję w Milanie - ucinał we wtorek Brazylijczyk. Gdy z podobnym przesłaniem wystąpił w styczniu, zakończyła się długa saga transferowa, w której Kaka miał trafić do Manchesteru City nawet za dwa razy większą sumę, niż ta, za którą teraz rzekomo sprzedany został do Madrytu.

Cristiano Ronaldo - 80 mln euro

- Wiem, że istnieje pewna umowa, w której zapisane jest, że Ronaldo może do nas trafić za 80 mln euro. Popatrzymy więc w liczby i rozpoczniemy nasz spektakularny projekt - mówi nowy prezes Realu. Transferowa epopeja o podróży Cristiano Ronaldo do Madrytu trwała całe ubiegłe lato. Cristiano był wściekły, że Manchester nie chce pozwolić mu odejść.

Teraz, od kilku tygodni, pojawiały się doniesienia sugerujące, że Ronaldo nie tylko dogadał się już w sprawie uposażenia, jakie otrzymywać będzie w Madrycie, ale także w sprawie numeru na koszulce.

Kilkanaście dni temu C. Ronaldo zaskoczył wszystkich mówiąc, że jego serce należy do Manchesteru, tam jest jego dom, a trener Ferguson to dla niego drugi ojciec. Jaka więc jest prawda?

Czy ktoś jeszcze tak otwarcie włączy się do wyścigu o portugalskiego pomocnika i gdzie ostatecznie rozpocznie on nowy sezon, okaże się zapewne nieprędko.

Franck Ribery - 55 mln euro

- Ronaldo jest świetny, ale zdecydowanie wolę Ribery'ego - mówi doradca Florentino Pereza, Zinedine Zidane. I chyba wie, co mówi.

Bayern Monachium nie chce sprzedawać swojej gwiazdy, ale Ribery może odejść. Wszystko zależy jak zwykle od pieniędzy. Bawarczycy nie chcą słyszeć o ofertach poniżej 40 mln euro. Real oferuje za Francuza 55 mln. O pięć milionów uboższą ofertę przedstawiła Chelsea, którą Ribery zaskoczył oczekiwaną wielkością zarobków. Zażądał prawie 150 tys. euro tygodniowo, podczas gdy "The Blues" oferowali zaledwie dwie trzecie tej kwoty. Klub z Monachium przyznaje, że o zawodnika pytał także Manchester United. O Ribery'ego stoczona zostanie jedna z najbardziej fascynujących bitew tego lata.

Didier Drogba - 17,5 mln euro

Roman Abramowicz miał stracić zaufanie do swojego napastnika po półfinale Ligi Mistrzów, po zakończeniu którego Drogba wykrzyczał kilka niecenzuralnych słów na temat arbitra.

Obudziło to czujność Manchesteru City, który zaoferować miał za napastnika z Wybrzeża Kości Słoniowej ok. 17,5 mln euro. Natychmiast zaczęto łączyć zawodnika z jego byłym klubem, Marsylią, a także byłym trenerem, Jose Mourinho, prowadzącym Inter Mediolan.

Zapał Abramowicza do pozbycia się zawodnika ostudził jednak trochę nowy trener Chelsea, Carlo Ancelotti, który jest gorącym zwolennikiem talentu Drogby.

Carlos Tevez - 32 mln euro

Zarówno arabscy właściciele, jak i szkoleniowiec Manchesteru City Mark Hughes, poważnie myślą o transferze niechcianego (za drogiego) w Manchesterze United Carlosa Teveza. Pieniądze są już właściwie przygotowane.

Zagapił się trochę także zainteresowany graczem Liverpool. W kontekście transferu Teveza wymienia się także Real Madryt, ale być może dzieje się tak trochę z rozpędu - Real wymienia się dziś chyba w kontekście każdego transferu.

David Villa - 40 mln euro

40 mln euro za Villę jest w stanie wyłożyć wicemistrz Hiszpanii. Ten zawodnik znajduje się na jego liście życzeń już od wielu, wielu lat. Być może ponowna prezesura Pereza zdoła w końcu przyciągnąć go jakoś do klubu. Zawodnikiem tej klasy zainteresowana jest oczywiście więcej niż jedna drużyna. Na sprowadzeniu mistrza Europy zależy także Chelsea. John Terry jest gorącym zwolennikiem transferów jego i Ribery'ego. Sygnały w stronę zawodnika wysyła też Liverpool, zainteresowana jest również Barcelona.

David Villa z uporem maniaka powtarza jednak, że nie jest zainteresowany grą poza Valencią.

David Silva - ponad 20 mln euro

Środowa prasa donosi, że Liverpool złożył Valencii ofertę 17,5 mln euro plus Andrij Woronin za Davida Silvę. "The Reds" chcą tym samym przebić Real Madryt, który także żywo zainteresowany jest transferem Hiszpana - na oku ma go również Barcelona.

Silva, podobnie jak David Villa, publicznie głosi jednak, że nie zamierza opuszczać obecnej ekipy.

Xabi Alonso - 25 mln euro

Jeden z najbardziej pożądanych zawodników tego lata to Xabi Alonso. Florentino Perez widziałby go w Realu za 25 mln euro. Jego fanem jest także Carlo Ancelotti, który chciałby sprowadzić go do Chelsea. W zeszłym roku dużo mówiło się o domniemanym transferze Hiszpana do Juventusu. "Stara Dama" nie zapomniała o tym i także nie wycofuje się z walki o pomocnika.

Piłkarze Liverpoolu naciskają jednak na trenera, aby zrobił wszystko, żeby nie pozwolić Alonso odejść. Zwolennikiem jego transferu jest także Cesc Fabregas, który gorąco poleca Arsene'owi Wengerowi ściągnięcie rodaka do Arsenalu.

Cesc Fabregas - 60 mln euro

Sam Fabregas najchętniej wróciłby jednak do Barcelony. Mistrzowie Hiszpanii nie są jednak bardzo zainteresowani powrotem Cesca, bo uważają za nierozsądne wydawanie na własnego wychowanka więcej niż 20 mln. Tak mówią przynajmniej niektóre źródła. "Daily Star" pisze bowiem, że Barcelona oferuje za zawodnika 60 mln euro, co wydaje się trochę nieprawdopodobne.

Piłkarzem Arsenalu zainteresowany jest też mocno Real Madryt.

Samuel Eto'o - 30 mln euro

Samuel Eto'o wielokrotnie był bohaterem Barcelony. W lidze zdobył 30 bramek, otworzył wynik finału Ligi Mistrzów. Wciąż jednak spekuluje się o jego odejściu z klubu. Co więcej, do plotek przyczynia się prezydent Barcelony:

- Rynek transferowy jest bardzo dynamiczny, mogą wydarzyć się niespodzianki - skomentował w środę pytanie o przyszłość gracza Joan Laporta.

Sprowadzeniem zawodnika zainteresowane są głównie kluby Premier League z Liverpoolem i Manchesterem City na czele. Oba zespoły oferować miały za Eto'o 30 mln euro.

Szejkowie z Portsmouth kupią Dudka? »