Ostatnia kolejka - legendarni piłkarze żegnają się z Serie A

Z mistrzem Interem żegnał się w niedzielę Luis Figo, z wicemistrzem Juventusem - Pavel Nedved, z Milanem - Paolo Maldini i trener Carlo Ancelotti, choć jego piłkarze ostatecznie awansowali do Ligi Mistrzów
Rzymianie cieszyli się, że w środę zorganizowali finał Ligi Mistrzów, po którym zachwycony brytyjski "Guardian" zaapelował, by przenieść go do stolicy Włoch na stałe. Ale dla Włochów generalnie mecz Barcelony z Manchesterem miał gorzki smak. Ludzie calcio ze zdumieniem słuchali trenera Guardioli, który triumf zadedykował ich rodakowi Paolo Maldiniemu - wiedząc, że ubiegłotygodniowe pożegnanie ze stadionem San Siro popsuł wybitnemu obrońcy odłam kibiców Milanu (tzw. radykalnych, niejednokrotnie przez piłkarza krytykowanych). Poruszyły ich też brawa, którymi fani Manchesteru żegnali swoją drużynę. Pomimo porażki. Włosi komentowali zgodnie, że Hiszpanie i Anglicy biją ich na głowę piłkarską kulturą.

Melancholijne nastroje utrzymały się do weekendu, bo Serie A żegnała wielkich bohaterów. Meczem z Atalantą karierę zakończył Luis Figo (rocznik 1972), który w tym sezonie więdł w oczach - stracił dynamikę i od kilkunastu kolejek nie potrafił nikogo przedryblować. Choć dzięki technice i doświadczeniu bywał przydatny, to czasem wydawało się, że trener Jose Mourinho - znają się od dwóch dekad - robi wszystko, by były gwiazdor Barcelony i Realu Madryt (wybierany na najlepszego gracza globu) odchodził z futbolu godnością. Figo być może jednak pozostanie w Interze jako działacz.

Fani Juventusu po raz ostatni oglądali Pavla Nedveda (też rocznik 1972, też był graczem roku na świecie). Czech wciąż niejednokrotnie rozstrzygał o wynikach i nie rezygnuje z gry. Nie zaakceptował jednak oferowanego przez klub miliona euro pensji, żądając dwa razy więcej. On całą zagraniczną karierę spędził w Serie A - zanim zdobył cztery tytuły (dwa stracił po aferze Calciopoli) z Juventusem, kolekcjonował trofea z Lazio (też mistrzostwo, Puchar Włoch, Puchar Zdobywców Pucharów). "Corriere dello Sport" plotkuje nawet, że do rzymskiego klubu mógłby wrócić. Wczoraj Czech stwierdził, że kończy z futbolem ostatecznie, ale jego agent zapewnił, że przekona go do dalszej gry

Rozgrywający w niedzielę 902. mecz w karierze Maldini żegnał się z calcio tydzień temu. Jego Milan ostatecznie awansował do LM (pokonana 2:0 Fiorentina wystąpi w eliminacjach), ale rozstaje się z Carlo Ancelottim. Trener, który przeniesie się do Chelsea, pracował na San Siro aż siedem lat i chciał pobić klubowego rekordzistę wszech czasów Nereo Rocco (jego wynik - 459 meczów na ławce - poprawiłby w przyszłym sezonie). Nie pobije, sezon bez trofeum wyczerpał cierpliwość właściciela Silvio Berlusconiego, ponoć zirytowanego również notorycznym osadzaniem na ławce jego ulubieńca Ronaldinho.

Milan poprowadzi Leonardo - jego były piłkarz, kompletny trenerski żółtodziób, który sam powtarzał, że chce jeszcze trochę pełnić funkcję działacza i spokojnie uczyć się na szkoleniowca. Niewykluczone, że Brazylijczyk ma też zatrzymać w klubie rodaka Kakę. Jeden nielicznych ważnych dla drużyny graczy przed trzydziestką odrzucił zimą faraoński kontrakt w Manchesterze City, ale teraz chce go przyszły prezes Realu Madryt. Florentino Perez - zaprzyjaźniony z szefami Milanu - oferuje ponoć 68 mln euro i rozważyłby jeszcze dorzucenie jakiegoś zawodnika. Man City dawał za Kakę ponad 100 mln.

Polscy piłkarze zagrają w barażach o Serie A - czytaj tutaj »