W Budowlanych leczą rany

Kończy się tydzień lżejszych treningów Budowlanych. - Od przyszłego tygodnia ruszamy pełną parą z przygotowaniami do półfinału - przyznaje szkoleniowiec Mirosław Żórawski.
Rugbiści Blach Pruszyński Budowlanych sobotnim spotkaniem z AZS Warszawa zakończyli rundę zasadniczą. Wygrana 35:0 z wciąż aktualnymi mistrzami kraju okupiona została jednak kontuzjami kilku czołowych zawodników. Urazów doznali: Artur Maros, Piotr Gomulak, Dominik Fortuna, Łukasz Sachrajda i Andrzej Milczak. - Kolejny raz zagraliśmy na fatalnym boisku, przez co spora część zawodników albo mocno się poobcierała, albo potłukła - żali się Żórawski. - Ciągle liżemy rany, stąd też lżejsze treningi w tym tygodniu. W przyszłym pełną parą ruszamy jednak z przygotowaniami do półfinałowego meczu z Lechią Gdańsk.

Większość poobijanych zawodników od poniedziałku będzie już gotowa do ćwiczeń. Najgorzej wygląda sytuacja Milczaka, który ma problemy z obojczykiem. Jego strata byłaby sporym ciosem dla drużyny, tym bardziej że uraz wciąż leczy drugi podstawowy skrzydłowy - Łukasz Wieczorek.

Od nowego tygodnia do treningów wróci także czterech kadrowiczów: Stanisław Niedźwiecki, Kacper Ławski, Krzysztof Hotowski i Kamil Bobryk. Co ciekawe, trzech ostatnich jeszcze kilka tygodni temu grało w klubach zagranicznych. Przynajmniej dwóch z nich powinno znaleźć się w składzie na sobotni mecz z Belgią, który może zadecydować o awansie Polski do wyższej dywizji. - Ławski jest ostatnio w rewelacyjnej formie i nie zdziwiłbym się, gdyby mocno namieszał w tym spotkaniu - uważa Żórawski. - Najważniejsze jest jednak to, by cała czwórka wróciła do Łodzi zdrowa.

Zanim łodzianie zmierzą się z Lechią, rozegrają jeszcze jeden sparing. 6 czerwca na stadionie przy ul. Górniczej zmierzą się z Orkanem Sochaczew, który w tym sezonie wywalczył awans do pierwszej ligi. Będzie to ostatni w tym sezonie mecz Budowlanych przed własną publicznością.