Formuła 1: Kolejka po tanie silniki Coswortha

Co najmniej cztery zespoły Formuły 1 wpłaciły 2,5 miliona euro depozytu za silniki Coswortha - pisze portal f1.pl. Jednostek tych nie posiada żaden z teamów aktualnie startujących w rywalizacji.
Wszystkie teamy, które od przyszłego sezonu będą chciały wystartować w Formule 1 muszą wskazać dostawcę jednostek napędowych. W Monako Peter Windsor, jeden z szefów zespołu USF1, potwierdził, że silniki dla jego zespołu ma dostarczyć Cosworth. Zainteresowane motorami firmy należącej do Geralda Forsythe'a i Kevina Kalkhovena są jeszcze przynajmniej trzy inne ekipy. W grupie tej znajdują się m.in. Campos Racing i Epsilon Euskadi.

Dlaczego nowe ekipy ustawiają się w kolejce do Coswortha? To dla nich najtańsza i najbezpieczniejsza opcja.

Spośród obecnych zespołów F1 zagwarantowanych silników na 2010 rok nie mają Williams (chyba, że uda się przedłużyć umowę z Toyotą), który już złożył aplikację do mistrzostw świata, Red Bull i Brawn GP.

Więcej tekstów o Formule 1 - w portalu F1.pl »