Obowiązkowe zwycięstwo Radwańskiej

Nie było powtórki z Australian Open. Agnieszka Radwańska zaczęła słabo, ale potem wrzuciła wyższy bieg i w pierwszej rundzie Rolanda Garrosa pokonała Rossanę de Los Rios z Paragwaju 6:3, 6:1.
To było dla Radwańskiej zwycięstwo absolutnie obowiązkowe. De Los Rios to 33-letnia weteranka, którą na meczach dopinguje z trybun jej kilkunastoletnia córka. W rankingu WTA zajmuje 105. miejsce. W ciągu ostatnich siedmiu sezonów w Wielkim Szlemie zagrała osiem razy, wygrała jeden mecz. - To weteranka u schyłku kariery. Kiedyś była specjalistką od gry na kortach ziemnych, ale to pieśń przeszłości - przyznał przed meczem trener Robert Radwański.

Po kilkunastu minutach Paragwajka prowadziła jednak 3:1. Agnieszka była niezadowolona, kręciła głową z kwaśną miną, gdy piłki posyłane przez rywalkę spadały wprost na linię. Zupełnie nie mogła odnaleźć swojego rytmu uderzeń.

- To był falstart, ale potem Agnieszka wzięła się do roboty - komentował po trwającym 108 minut spotkaniu Radwański. - W Paryżu jest lipcowa pogoda, ponad 30 stopni, kort jest bardzo szybki. Gra się właściwie jak na korcie twardym. Może dlatego Agnieszka na początku trochę się spóźniała, była zbyt bojaźliwa w pierwszych gemach. Potem było już w porządku. Najważniejsze, że pierwszy mecz za nami. Trochę obawiałem się, co będzie, bo Agnieszka nie grała dwa tygodnie, ale wydaje się, że szybko złapała właściwy rytm - dodał Radwański.

W drugiej rundzie rywalką rozstawionej z dwunastką Polki będzie Maria Korytcewa (WTA 94) z Ukrainy. Radwańska bez większych problemów pokonała ją w zeszłym roku w I rundzie French Open. Urszula, 18-letnia siostra Agnieszki, w poprzednim tygodniu wygrała z nią w Warszawie. - Miejmy nadzieję, że porażkę z Radwańskimi ma już w głowie - uśmiechnął się trener.

- Początek meczu przespałam, ale potem było już z górki. Z rytmu wybiło mnie chyba czekanie. Poprzednie spotkania na korcie tak się przeciągnęły, że musiałam być w gotowości od czterech godzin, rozgrzewałam się chyba z pięć razy - powiedziała "Gazecie" Radwańska. Korytcewa? - Trudniejsza rywalka, szybki kort będzie jej sprzyjał, gra mocno, na jeden strzał, ale wygrałam z nią już kilka razy. Wiem co mam robić - dodała. Wciąż ma na plecach niewielki opatrunek, po niedawnej kontuzji, ale zaznaczyła, że to profilaktyka.

- Agnieszka ma dobre losowanie. Odpadła Patty Schnyder, groźna leworęczna Szwajcarka, na którą mogła wpaść w III rundzie. Jeśli nic nieprzewidzianego się nie wydarzy, powinna walczyć o ćwierćfinał ze Swietłaną Kuzniecową - powiedział "Gazecie" Wojciech Fibak. - Najważniejsze, że wreszcie sport jest górą - dodał były najlepszy polski tenisista, nawiązując do niedawnej awantury wokół Radwańskiej na Warsaw Open.

Rafael Nadal zaczął marsz po piąty triumf z rzędu od zwycięstwa 7:5, 6:4, 6:3 z brazylijskim kwalifikantem Marcosem Danielem. Rywal Hiszpana walczył dzielnie w pierwszym secie, ale Nadal z niewzruszoną miną powoli spuścił z niego powietrze. - Pierwsza runda zawsze jest trudna, przeciwnicy nie są jeszcze zmęczeni, a ja nie jestem do końca przyzwyczajony do paryskiej nawierzchni - stwierdził po meczu Nadal, który od 2007 r. na French Open nie stracił seta. Roger Federer odpowiedział Nadalowi trzysetowym zwycięstwem nad Hiszpanem Alberto Martinem.

W turnieju kobiecym długo panowała klątwa warszawska. W Paryżu odpadały bowiem kolejno uczestniczki niedawnego Warsaw Open: Marta Domachowska, Julia Goerges, Nuria Llagostera-Vives, Iana Raluca Olaru, a nawet finalistka Alona Bondarenko. Brytyjka Anne Keothavong, która na kortach Legii w piątek była w półfinale, w Paryżu dostała od rozstawionej z jedynką Dinary Safiny "rowerek" - przegrała 0:6, 0:6. Poza Domachowską, której tradycyjnie "uciekła koncentracja", większość przegranych tłumaczyła się zbyt krótkimi przygotowaniami do Rolanda Garrosa. Klątwę warszawską przerwała jednak w końcu Chinka Jie Zheng, a potem Korytcewa i Maria Szarapowa. Rosjanka pokonała Białorusinkę Anastazję Jakimową, ale potrzebowała trzech setów.

Łukasz Kubot, pierwszy Polak w paryskim singlu od 14 lat, zmierzy się z Serbem Viktorem Troickim, a debiutująca we French Open Urszula Radwańska zagra z Belgijką Yaniną Wickmayer.

Jak grała Radwańska? Przeczytaj relację z meczu »