Sport.pl

Eric Cantona: Będę trenował Manchester albo reprezentację Anglii

- Nie mam pojęcia, za ile lat, ale moje nazwisko jest wypisane na ławce trenerskiej Manchesteru United. Jedyną alternatywą jest angielska drużyna narodowa - zapowiada wielki Eric Cantona
Kuszczak mistrzem tylko w połowie? »

Ericowi Cantonie nie wystarcza już występowanie w filmach czy trenowanie drużyn piłki plażowej. Teraz przygotowuje się do objęcia posady szkoleniowca w... Manchesterze United lub reprezentacji Anglii

"Król Eric", jak nazywali go fani Manchesteru United, który zdobył cztery tytuły ligowe i dwa Puchary Anglii w pięć lat, zakończył karierę w 1997 r. w wieku 30 lat.

Od tego czasu parał się występowaniem w filmach, a także ich reżyserowaniem. Długo bez sportu nie wytrzymał, został więc trenerem... francuskiej reprezentacji w piłce plażowej.

43-letni Cantona nie ma jednak wątpliwości, że jego przeznaczeniem jest prowadzenie jednej z największych drużyn na świecie.

- Nie mam pojęcia, za ile lat, ale moje nazwisko jest wypisane na ławce trenerskiej Manchesteru United - zapowiedział w poniedziałek. - Nie twierdzę tym samym, że Ferguson odejdzie. Całym sercem wierzę w jego życie wieczne z "Czerwonymi Diabłami".

Cantona ma zatem plan awaryjny. Nie mniej ambitny od poprzedniego.

- Jedyną alternatywą jest angielska drużyna narodowa - mówi. - Bardzo cenię Fabio Capello, to świetny człowiek i motywator. Twardy, dokładny, przykładający wagę do szczegółów. Zapewniam jednak, że prędzej czy później zobaczycie mnie prowadzącego Anglię, bo jestem częścią historii Manchesteru. Jestem numerem jeden - kończy Cantona.



Więcej o: