Mistrz rozbity w Łodzi

W efektownym stylu zakończyli zasadniczą część sezonu rugbiści Budowlanych. Wysoka wygrana z mistrzem Polski nie miała jednak żadnego wpływu na ich pozycję w tabeli
Podopieczni trenera Mirosława Żórawskiego mieli szansę awansować na trzecie miejsce w tabeli, ale jeszcze przed rozpoczęciem gry wszystko było jasne. Okazało się bowiem, że Ogniwo Sopot nie pojechało na mecz z Juvenią Kraków, która wyprzedzała łodzian. - Dlatego to był prawie sparing - mówił szkoleniowiec Budowlanych. Mimo to jego zawodnicy wyszli na boisko zmobilizowani, choć chwilami brakowało im koncentracji. Mieli jednak dużą przewagę, choć goście przyjechali w silnym składzie. Ale w pierwszej połowie ani razu nie przedostali się w pobliże pola punktowego świetnie broniących łodzian. Jedyną szansę na punkty mieli po rzucie karnym. Nie wykorzystali go jednak.

Przez 20 minut gospodarze nie potrafili udokumentować swojej przewagi, choć szans mieli kilka. Grali pod silny wiatr, dlatego nie decydowali się kopać rzutów karnych, zaś auty nie są ich silną stroną. Wreszcie jednak obronę AZS-u, chwilami desperacką, przerwał Michał Królikowski, a Tomasz Stępień podwyższył na 7:0. Wtedy nad stadionem przy ul. Górniczej wyszło słońce.

Przed przerwą Budowlani zdobyli kolejnych siedem punktów, lecz widać było, że wciąż nie grają tak, jak potrafią. Po przerwie było już lepiej, a wynik byłby jeszcze okazalszy, gdyby nie próby indywidualnych akcji. Trener Żórawski dał szansę występu wszystkim rezerwowym, ale przewaga jego zespołu nie podlegała dyskusji. Największy entuzjazm na trybunach wywołało przyłożenie Krzysztofa Hotowskiego, któremu w ubiegłym tygodniu urodziła się córka. Warszawiacy raz mieli szansę na punkty, ale jeden z ich zawodników wystraszył się goniących go rywali i zgubił piłkę, choć był 20 m od pola punktowego. Ten moment wywołał największą radość wśród kibiców.

Półfinały zaplanowano na 13 i 14 czerwca. Budowlani zagrają w Gdańsku z Lechią, zaś Arka Gdynia będzie podejmować Juvenię. - Nasz trener zapowiedział niedawno, że do końca już nie przegramy meczu. My to realizujemy - stwierdził po meczu Tomasz Stępień.

Blachy Pruszyński Budowlani - AZS AWF Warszawa 35:0 (14:0)

Punkty: Stępień 10, Królikowski, Szyburski, Hotowski, Maros, Maciejewski po 5.

Budowlani: Sachrajda (65. Kaniowski), Szulc (51. Skwarciak), Królikowski, Kata, Fortuna (56. Serafin), Szyburski, Niedźwiecki (51. Maros), Ławski, Pabjańczyk, Żórawski (51. Grodecki), Dułka (51. Maciejewski), Gomulak, Hotowski (65. Grabski), Milczak, Stępień.

Pozostałe wyniki i tabela: Lechia - WMPD 76:0, Posnania - Czarni Pruszcz Gdański 46:0, Juvenia - Ogniwo 25:0 (wo), Arka - Pogoń Siedlce 25:0 (wo).

1. Lechia1870684-207
2. Arka1869525-199
3. Juvenia1864432-242
4. Budowlani1863731-169
5. Posnania1856551-253
6. AZS AWF1843367-364
7. Ogniwo1827194-430
8. WMPD1820187-519
9. Pogoń1812135-830
10. Czarni1811133-726