Sport.pl

Lanie rzeszowian na Łotwie

Żużel. Już po dziesięciu biegach zaległego meczu 4. kolejki I ligi wiadomo było, że rzeszowscy żużlowcy z dalekiego Daugavpils na Łotwie wrócą bez punktów. Ostatecznie Lokomotiv wygrał z Marmą Hadykówką aż 63:28.


Tego nikt się nie spodziewał. Przed zawodami wiadomo było, że żużlowcy z Daugavpils są bardzo mocni na swoim torze, ale mało kto przypuszczał, że rzeszowianie, którzy ostatnio wygrali w Poznaniu, na Łotwie nie zdobędą nawet 30 punktów.

Rzeczywistość okazała się brutalna. Gospodarze, znakomicie spasowani do twardego toru, nie mieli problemów z wygrywaniem kolejnych wyścigów. Fantastycznie spisywali się juniorzy Lokomotivu - Maksim Bogdanow oraz Artiom Laguta. Mocnych nie było też na starszego z braci Lagutów Grigorija oraz byłego żużlowca rzeszowskiego klubu Romana Poważnego, a nawet 40-letniego Andrieja Korolewa. - Nie wiem, co powiedzieć. Potwierdziło się, że Łotysze są mocni u siebie, ale żadna siła przeciwnej drużyny nie usprawiedliwia takiego wyniku - kręcił po meczu głową Dariusz Śledź, trener Marmy Hadykówki.

Miejscowi aż ośmiokrotnie wygrywali podwójnie. Nic więc dziwnego, że już po dziesiątym wyścigu mogli się cieszyć ze zwycięstwa w tym spotkaniu.

Rzeszowianie z kolei zaprezentowali się fatalnie. Jedyne indywidualne zwycięstwo odniósł Dawid Lampart. Oprócz niego większych pretensji nie można mieć jedynie do Australijczyka Camerona Woodwarda oraz Pawła Miesiąca. Australijczyk wywalczył osiem punktów, a Miesiąc, który rok temu był zawodnikiem łotewskiego klubu, jadąc z rezerwy, w trzech startach zdobył cztery punkty.

Po raz pierwszy w tym sezonie zawiódł Czech Lukas Dryml, który w Poznaniu był liderem rzeszowskiej drużyny. Po raz kolejny w tym sezonie w meczu wyjazdowym nie popisali się Maciej Kuciapa i Szwed Mikael Max. Niewiele lepiej spisał się Dawid Stachyra. - Chłopcy zupełnie nie radzili sobie na tym torze. Jedynie Dawid Lampart i Cameron próbowali walczyć. Jednak przegrywaliśmy starty i później na tym torze ciężko było coś zdziałać - mówił po meczu Śledź. - Za tydzień mamy kolejny ciężki mecz, z Unią Tarnów przed własną publicznością. Musimy coś zrobić, by ten pojedynek nie zakończył się podobnym rezultatem - zakończył trener rzeszowskiej drużyny.

tomasz.welc@rzeszow.agora.pl



LOKOMOTIV DAUGAVPILS63
MARMA HADYKÓWKA RZESZÓW28
Lokomotiv: Grigorij Laguta 12 (3, 2*, 1, 3, 3), Kjastas Podżuks 5 (0, -, -, 2*, 3), Roman Poważny 12 (2*, 3, 3, 2*, 2*), Andriej Korolew 7 (3, 2*, 2*, u, -), Christian Hefenbrock 2 (1*, 1, 0, -), Maksim Bogdanow 13 (2*, 2, 3, 3, 3), Artiom Laguta 12 (3, 3, 3, 3), Wiaczesław Gieruckis 0 (0).

Marma Hadykówka: Lukas Dryml 3 (1*, 1, 1*, 0, -), Cameron Woodward 8 (2, 0, 2, 2, 1, 1), Maciej Kuciapa 4 (0, -, 2, 0, 2), Dawid Stachyra 3 (1, d, 0, 1, 1*), Mikael Max 1 (0, 1, -, -), Dawid Lampart 5 (1, 3, w, 0, 1), Mateusz Szostek 0 (0), Paweł Miesiąc 4 (2, 2, 0).

NC - 69,4 s Artiom Laguta (I) i Grigorij Laguta (II, XIII).

Sędziował Marek Wojaczek z Godziszki.

Widzów 6 tys.



Bieg po biegu:

I - A. Laguta (69,4), Bogdanow, Lampart, Szostek 5:1 (5:1); II - G. Laguta (69,4), Woodward, Dryml, Podżuks 3:3 (8:4); III - Korolew (71,2), Poważny, Stachyra, Kuciapa 5:1 (13:5); IV - Lampart (71,0), Bogdanow, Hefenbrock, Max 3:3 (16:8); V - Poważny (70,3), Korolew, Dryml, Woodward 5:1 (21:9); VI - Bogdanow (69,9), Miesiąc, Hefenbrock, Stachyra - d 4:2 (25:11); VII - A. Laguta (70,0), G. Laguta, Max, Lampart - w/u 5:1 (30:12); VIII - Bogdanow (69,8), Woodward, Dryml, Hefenbrock 3:3 (33:15); IX - A. Laguta (69,8), Kuciapa, G. Laguta, Stachyra 4:2 (37:17); X - Poważny (70,4), Korolew, Woodward - joker, Lampart 5:2 (42:19); XI - A. Laguta (69,9), Podżuks, Woodward, Kuciapa 5:1 (47:20); XII - Bogdanow (70,0), Poważny, Lampart, Dryml 5:1 (52:21); XIII - G. Laguta (69,4), Miesiąc, Stachyra, Korolew - u2 3:3 (55:24); XIV - Podżuks (71,0), Kuciapa, Stachyra, Gieruckis 3:3 (58:27); XV - G. Laguta (69,9), Poważny, Woodward, Miesiąc 5:1 (63:28)