Dla kogo Puchar Polski na Stadionie Śląskim?

Ruch Chorzów czy Lech Poznań - kto zdobędzie piłkarski Puchar Polski, przekonamy się dziś wieczorem. Mecz rozpocznie się o godz. 20 na Stadionie Śląskim w Chorzowie. Transmisja w TVN Turbo i nSport oraz w portalu Sport.pl.
Ekstraklasa.tv: Brzyski znów strzeli Lechowi taką bramkę? »

Ruch jest ostatnim śląskim klubem, który zdobył to trofeum, a działo się to aż 16 lat temu. Niebiescy ograli wtedy GKS Bełchatów (1:0) i zdobyli Puchar po raz trzeci w historii klubu. - Warto walczyć o zwycięstwo, bo wielu z nas może już nigdy nie dostać takiej szansy - podkreśla kapitan Ruchu Wojciech Grzyb.

Waldemar Fornalik i Franciszek Smuda - trenerzy obu klubów - przed pierwszym gwizdkiem nie szczędzą sobie komplementów. - To dla nas wielkie wyróżnienie, że zagramy o Puchar właśnie z Lechem. Pokazali w tym sezonie - szczególnie w europejskich pucharach - kawał dobre piłki - chwalił szkoleniowiec Ruchu. - Ale się nasłuchałem komplementów - żartował Smuda. - To nie będę dłużny... Forma Ruchu na pewno idzie w górę. W ostatnich tygodniach nie przegrywają. Ograli dwa razy Legię. Mało? - pytał szkoleniowiec.

Smuda podkreślał, że o zwycięstwie zadecyduje dyspozycja dnia i szczęście pod bramką. - Szanse oceniam 50 na 50 - kontynuował. - Fakt, zadecyduje forma dnia, ale to na pewno nie Ruch jest faworytem - dodał Grzyb.

Za niebieskich będzie zdzierać gardła ponad 15 tys. kibiców, ale piłkarzom Lecha na pewno nie będą z tego powodu drżeć łydki. Bo liczba kibiców Lecha, którzy przybędą na dzisiejszy finał Remes Pucharu Polski, przekroczy 9 tys. To jedna z największych wypraw fanów "Kolejorza" w jego historii.

Na szczęście dla Lecha finał, nie odbędzie się na klubowym obiekcie Ruchu przy ul. Cichej, który uchodzi za jeden z najbardziej niewygodnych dla "Kolejorza", który najczęściej tu przegrywa - także w tym sezonie poległ 0:2. Natomiast w zeszłym sezonie Lech grał z Ruchem właśnie na Stadionie Śląskim i zwyciężył 2:0 po jednym z najlepszych meczów, jakie rozegrał za czasów trenera Franciszka Smudy.

Lech walczyć będzie na Stadionie Śląskim o swój piąty Puchar Polski - do tej pory w finale przegrał tylko raz, w 1980 r. z Legią Warszawa w Częstochowie. Jeśli chodzi o mistrzostwa Polski, Lech nie może równać się z Ruchem, ale Pucharów Polski zdobył więcej niż piłkarze z Chorzowa. Ostatni triumf Ruchu to 1996 r., a Lecha - 2004 r.

Tym razem jednak trener Smuda nie owija w bawełnę: - Puchar jest dla Lecha mniej ważny niż mistrzostwo. Kiedy po meczu z Lechią Gdańsk zapytano go, czy wtorkowy finał jest jego najważniejszym meczem w Lechu, zaprzeczył. - Ten z Lechią był ważniejszy. I każdy ligowy też jest ważniejszy - stwierdził.

Smuda będzie rozliczany z tego, czy zdobędzie mistrzostwo, a nie Puchar. To jest jedyny cel, jaki mu postawiono. Jeśli go nie spełni, nie wiadomo, czy będzie trenerem Lecha w następnym sezonie. I nawet triumf w finale Pucharu Polski tego nie zmieni. Nikt nie ma w Poznaniu wątpliwości, że to trofeum nie osłodzi ewentualnej straty mistrzostwa, na które fani Lecha czekają od 16 lat.

Zdobycie PP ma jednak także istotne znaczenie w kontekście europejskich pucharów, do których w ten weekend - z powodu porażek Polonii Warszawa i GKS Bełchatów - lechici się zakwalifikowali. Gdyby się okazało, że grają jednak tylko w Pucharze UEFA, zwanym teraz Ligą Europejską, wówczas warto pamiętać, że zdobywca Pucharu Polski ma prawo rozpocząć walkę w tych rozgrywkach najpóźniej, od III rundy.

1,6:1

tyle bukmacherzy płacą za wygraną Lecha

2:1

tyle za triumf Ruchu

Magazyn Ekstraklasy: Wisła? Legia? Lech? Kto najbliżej mistrza Polski?