Sport.pl

Lakers w finale konferencji

Los Angeles Lakers pokonując na swoim parkiecie Houston Rockets 89:70, awansowali do finału Konferencji Zachodniej koszykarskiej ligi NBA. Rywalizacja między tymi zespołami zakończyła się bilansem 4:3 dla aktualnych wicemistrzów.
"Jeziorowcy" zwycięstwo odnieśli dzięki wyśmienitej dyspozycji w obronie. Osłabieni brakiem Yao Minga, Tracy'ego McGrady'ego i Dikembe Mutombo Rockets już w pierwszej kwarcie stracili dystans do rywali. Mecz zaczął się od wyniku 13:2 dla gospodarzy.

Do końca spotkania gościom nie udało się już zniwelować przewagi Lakers, która momentami wynosiła ponad 20 punktów. Ostatecznie Lakersi wygrali 89:70 i po raz drugi z rzędu znaleźli się w finale konferencji.

Wśród zwycięzców wyśmienity mecz zagrał Pau Gasol. Hiszpan do 21 punktów dołożył 18 zbiórek. Nadspodziewanie dobrze wypadł Trevor Ariza, który zdobył dla Lakersów 15 punktów.

- Poziom naszej aktywności w obronie był całkiem niezły i dzięki temu odwróciliśmy losy tej rywalizacji - powiedział trener LA Phil Jackson. Jego zdaniem był to najładniejszy mecz z całej serii.

Osłabieni Rockets nie byli w stanie nawiązać walki z Lakersami, którzy twardą defensywę połączyli z szybkimi i skutecznymi kontratakami. Swój najlepszy mecz w serii zagrał Andrew Bynum, który trafił 14 punktów. Słabiej niż zwykle zaprezentował się Kobe Bryant. Do 14 punktów dołożył on 7 zbiórek.

Najlepiej wśród pokonanych zagrał Aaron Brooks. Zaliczył on 13 punktów. Drugim strzelcem drużyny był Argentyńczyk Luis Scola - 11 "oczek". Lider Houston Ron Artest wobec agresywnej obrony Lakers zaliczył tylko siedem punktów.

- Jestem naprawdę dumny ze swojej drużyny - powiedział trener Rockets Rick Adelman. - Sprawił to sposób w jaki odpowiedzieliśmy tracąc Yao i to, że wygraliśmy dwa mecze po tym. Dzisiaj Lakersi byli po prostu lepszą drużyną.

W finale Konferencji Zachodniej "Jeziorowcy" zmierzą się z Denver Nuggets, którzy w pięciu meczach poradzili sobie z Dallas Mavericks. Pierwszy mecz już we wtorek w Los Angeles.

Los Angeles Lakers - Houston Rockets 89:70 (22:12, 29:19, 18:19, 20:20)

(Lakers wygrali rywalizację do czterech zwycięstw 4:3)

Czy Gortat powinien grać w Magic? - czytaj tutaj »