Celtic i Boruc z minimalnymi szansami na tytuł

Celtic Glasgow zremisował bezbramkowo z Hibernianem i na kolejkę przed końcem traci dwa punkty do prowadzących w tabeli Rangersów.
Gracze Gordona Strachana wiedzieli, że z Hibernianem muszą wygrać, jeśli chcą po raz czwarty z rzędu sięgnąć po mistrzostwo Szkocji. Jednak w niedzielę przez 90 minut nie byli w stanie pokonać bramkarza Yvesa Ma-Kalambaya. Fantastyczne sytuację marnowali Samaras, Heselink, McGeady i Hinkel, który uderzał na pustą bramkę, ale trafił w obrońcę.

Hibernian ograniczył się tylko do kontrataków. Najgroźniejszą sytuację pod bramką Celticu miał w pierwszej połowie Fletcher. Napastnik Hibernianu strzelił z przewrotki po dośrodkowaniu, ale Artur Boruc fantastycznie wybronił jego uderzenie.

Polski bramkarz nie miał przez cały mecz zbyt wiele pracy, bo kontry Hibernianu najczęściej kończyły się przed polem jego polem karnym. W końcówce, gdy piłkarzom Celtiku wyjątkowo się spieszyło, Boruc miał zagrać pod pole karne rywali, ale skiksował i piłka poleciała w trybuny.

Remis w meczu z Hibernianem oznacza, że Celtic ma minimalne szanse na tytuł. Gracze Gordona Strachana muszą w ostatniej kolejce pokonać Heart of Midlothian i liczyć, że Rangersi stracą punkty w meczu z Dundee United.

Czołówka tabeli po meczu Celtiku:

 meczepunkty
1. Rangers3783
2. Celtic3781
3. Hearts 3758
4. Dundee Utd.3753